Wójcik o pseudokomisji ds. Pegasusa
Pseudokomisja ds. Pegasusa miała świadomość,
że 31 stycznia Zbigniew Ziobro jedzie na jej posiedzenie. Komisja zakończyła obrady i nie przesłuchała byłego szefa MS, ponieważ Zbigniew Ziobro ich „zaskoczył, bo przecież miał się ukrywać” – powiedział dziś Michał Wójcik (PiS) podczas posiedzenia komisji regulaminowej.
Dzisiaj sejmowa Komisja Regulaminowa, Spraw Poselskich i Immunitetowych rozpatruje wniosek sejmowej komisji śledczej ds. Pegasusa o wyrażenie przez Sejm zgody
na aresztowanie w celu zapewnienia stawiennictwa
na posiedzeniu sejmowej komisji śledczej posła PiS Zbigniewa Ziobry. Taki wniosek komisja przyjęła
31 stycznia.
Poseł PiS, były wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik, który reprezentuje Zbigniewa Ziobrę, przedstawił film ukazujący moment, gdy 31 stycznia policja zatrzymała byłego ministra sprawiedliwości, aby doprowadzić go przed komisje śledczą. Zdaniem posła Zbigniew Ziobro został skutecznie doprowadzony na posiedzenie komisji. Według niego potwierdziła to w wywiadzie dla jednego z mediów sędzia, która wydała nakaz o doprowadzeniu Zbigniewa Ziobry na posiedzenie komisji ds. Pegasusa.
„Przed godz. 10.40 Zbigniew Ziobro został przewieziony
do parlamentu. Pseudokomisja miała świadomość tego,
że jedzie” – podkreślił Michał Wójcik. „Wy się go przestraszyliście. Prawda jest taka, że uciekliście. Zwyczajnie uciekliście z tej sali” – zwracał się Michał Wójcik do posłów komisji śledczej obecnych
na posiedzeniu.
Jak dodał, Zbigniew Ziobro nie ukrywał się przed postanowieniem sądu. Wskazał, że przed planowanym posiedzeniem komisji śledczej były minister sprawiedliwości powrócił z Brukseli, gdzie odbywał rehabilitację, a w mediach społecznościowych przekazał,
że nie będzie się ukrywał, oraz to, gdzie się znajduje.
„Napisał, że będzie w telewizji i był w Telewizji Republika, gdzie udzielał wywiadu” – zauważył Michał Wójcik.
Jak zaznaczył, Zbigniew Ziobro powtarzał, aby wpuścić policjantów do telewizji, żeby ci wykonali polecenie.
Michał Wójcik zwrócił również uwagę na wrześniowe orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego, według którego sejmowa komisja śledcza ds. Pegasusa jest niekonstytytucyjna. „W jaki sposób państwo sobie wyobrażacie, że były prokurator generalny, minister sprawiedliwości może przyjść przed taką grupą ludzi, która [...] nie jest komisją śledczą, i będzie zeznawał z własnej dobrej woli?” – pytał Michał Wójcik. „Nie przyszedł do państwa, dlatego że uwiarygadniałby, że łamiecie prawo”
– oświadczył.
APW, PAP

