logo

Dr Nawrocki: Widzimy, jak w Polsce walczy się z Kościołem

Wtorek, 25 lutego 2025 (19:41)
Aktualizacja: Środa, 26 lutego 2025 (08:15)

W prokuraturze udowodnię, że nie przebywałem 200 dni w żadnym apartamencie – zapowiedział dziś popierany przez PiS kandydat na prezydenta dr Karol Nawrocki, pytany o śledztwo ws. korzystania z apartamentów Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku przez b. dyrektorów placówki.

„Ucieszyłem się, że prokuratura wszczęła (to) śledztwo, bo będzie to okazja do tego, aby telewizja rządowa mnie przeprosiła za swoje »paski« w swoich programach” – zaznaczył dr Karol Nawrocki.

„Oczywiście w prokuraturze udowodnię, że nie przebywałem 200 dni w żadnym apartamencie, na co mam szereg dowodów. To są faktury, to są przelewy z innych miejsc w Polsce, gdy nie mogłem przebywać w tym pokoju hotelowym – więc niech prokuratura to wyjaśnia” – powiedział dr Karol Nawrocki.

„Wszystkie moje wyjaśnienia podam w prokuraturze. Moje wyjaśnienie jest jasne: nie ma możliwości, bym 200 dni mieszkał w pokoju hotelowym. Mam na to szereg dowodów, mam na to zdjęcia, mam przelewy [...], gdzie przebywałem poza tym pokojem, więc sprawa jest zupełnie niepoważna” – mówił w Kłobucku kandydat, dopytywany o jego wcześniejsze różne wyjaśnienia sytuacji.

„To są jedne wyjaśnienia, które odnoszą się też do tego, że – co mówiłem od samego początku – byłem tam ciągiem jedynie w czasie, gdy przebywałem na kwarantannie w czasie covid. Z troski o instytucję, którą zarządzałem, zarządzałem nią wówczas z tego pokoju” – dodał.

Doktor Karol Nawrocki zaznaczył też, że dotąd nigdy nie toczyło się wobec niego „aż tyle postępowań prokuratorskich”. Ocenił, że jako „obywatelski kandydat na urząd prezydenta wywołał taką wściekłość rządu”, że poza Federacją Rosyjską polska prokuratura „ściga go” w kilku postępowaniach: za nieaktualne katalogi z Muzeum II Wojny Światowej czy „za pokój hotelowy w miejscu, w którym był szefem”.

„Oczywiście polskie organy ścigania traktuję bardzo poważnie. Gdy zostanę zaproszony na przesłuchanie, pójdę i przedstawię dowody, a następnie być może, choć nie jestem wielkim zwolennikiem procesów w czasie kampanii wyborczej, wezwę do przeprosin tych, którzy postawili mnie w takiej publicznej sytuacji” – zasygnalizował.

„Ostatnio byłem też w prokuraturze w innej sprawie. Myślę, że niedługo będziemy mogli zobaczyć, jaki jest efekt tych działań” – dodał.

Przypominając, że jako prezes Instytutu Pamięci Narodowej sam jest szefem ok. 100 prokuratorów, dr Karol Nawrocki powiedział, że jest mu przykro, że „polska prokuratura wykorzystywana jest w taki sposób do działań politycznych i do działań partyjnych Platformy Obywatelskiej Donalda Tuska”. „To jest najniższy standard demokratyczny” – ocenił.

Dzisiaj popierany przez PiS kandydat w wystąpieniu na kłobuckim rynku, noszącym imię św. Jana Pawła II, wezwał do głębszej refleksji o wartościach chrześcijańskich i o Kościele katolickim w XXI w. Nawiązał do niedawnego zabójstwa miejscowego proboszcza, które nazwał „kolejnym już bardzo brutalnym aktem morderstwa i wandalizmu wymierzonym w Kościół katolicki i w wartości chrześcijańskie”.

„Nie był to pierwszy atak na Kościół katolicki i na księdza katolickiego, co przeraża. Pamiętacie państwo ataki zideologizowanych radykałów na kościoły katolickie w całej Polsce. Widzimy, co dzieje się w Polsce XXI wieku, jak walczy się z Kościołem katolickim, ale też z symbolami Kościoła katolickiego, w tym z krzyżem” – zaznaczył.

„Mój główny konkurent, kandydat Rafał Trzaskowski, zastępca Donalda Tuska, nakazał ściągać krzyże z ratusza polskiej stolicy. [...] Minister edukacji narodowej walczy w podstawie programowej z wartościami chrześcijańskimi, ale walczy także z katechetami, którzy uczą tego, jak w świecie wartości chrześcijańskich się poruszać” – przekonywał.

„Jestem wielkim zwolennikiem wolności. Znamy piękne historie, mam przyjaciół polskich Tatarów, wyznawców islamu, mamy piękne historie polskich Żydów bijących się za Rzeczpospolitą. Ale wartości chrześcijańskie są jednym z fundamentów Polski, jak i Polaków jako wspólnoty narodowej. Także wartości chrześcijańskie są jednym z trzech głównych fundamentów zjednoczonej Unii Europejskiej i Wspólnoty Europejskiej” – akcentował.

Zadeklarował, że jako kandydat na urząd prezydenta będzie za wolnością wyznania. „Nie będę nikogo przymuszał do tego, aby swoją wiarę zmienił. Ale nie dam nigdy nam, Polakom, a także nie pozwolę na to, aby we Wspólnocie Europejskiej zapomniano o tym, że jednym z fundamentów naszego życia są wartości chrześcijańskie” – zastrzegł.

Wyraził nadzieję, że – jak mówił – „lewacka ideologia, która dzisiaj jest obecna w Polsce”, nie zdobędzie urzędu Prezydenta RP, bo – jak ocenił – „takim radykalnym, lewicowym działaczem politycznym” jest jego główny kontrkandydat Rafał Trzaskowski.

APW, PAP