logo

Dr Nawrocki: Nigdy nie podpiszę ustawy prywatyzującej polskie lasy

Niedziela, 9 marca 2025 (20:05)
Aktualizacja: Poniedziałek, 10 marca 2025 (08:41)

Popierany przez PiS kandydat na prezydenta dr Karol Nawrocki powiedział dzisiaj w Wieruszowie (Łódzkie), że jako prezydent nigdy nie podpisze ustawy prywatyzującej lasy. „Będę dbał, żeby za polskie lasy odpowiadał polski leśnik, a nie urzędnik z Brukseli” – zaznaczył.

Podczas spotkania z mieszkańcami Wieruszowa (Łódzkie) dr Karol Nawrocki nawiązał do dominującej w tym rejonie branży przetwórstwa drzewnego. Jego zdaniem ekoterrorystyczne projekty – takie jak Zielony Ład – niszczą polskie rolnictwo, leśnictwo, a także finanse 14 milionów gospodarstw domowych za sprawą wysokich rachunków za energię elektryczną.

„Obiecuję, że jako prezydent Polski nigdy nie podpiszę żadnej ustawy prywatyzującej polskie lasy i będę dbał o to, żeby lasy rozwijały się w sposób zrównoważony i żeby za polski las odpowiadał polski leśnik, a nie urzędnik z Brukseli. [...] Musimy odwrócić się od tego ekoterroru i ideologii, które niszczą nasze szkoły, oświatę, ale także naszą zapisaną w Konstytucji społeczną gospodarkę rynkową. Mówię w dużej części o państwa regionie, o Wieruszowie, bo tutaj przemysł drzewny i przetwórstwo drzewne jest jedną z najważniejszych branż” – podkreślił.

Dr Karol Nawrocki przypomniał, że tereny leśne zajmują jedną trzecią terytorium Polski i są ważne nie tylko dla gospodarki, ale też dla „strategii obronnej państwa polskiego”. W jego opinii do tej pory Lasom Państwowym udawało się zarządzać tymi zasobami w sposób zrównoważony.

„Jest tam miejsce dla ochrony środowiska, dla aktywności społecznej. Wszyscy możemy tam wchodzić za darmo i cieszyć się polskim lasem. I musi być tam miejsce także dla ekonomii i gospodarki państwa polskiego, bo wszyscy potrzebujemy papieru, drewna i ten zrównoważony system zarządzania polskimi lasami musi zostać utrzymany. Ta szala nie może przechylić się na stronę Zielonego Ładu czy ekoterroru” – podkreślił.

W kontekście sytuacji małych i średnich przedsiębiorców przemysłu drzewnego – ale też innych branż – dr Karol  Nawrocki mówił o powszechnie panującej drożyźnie, która utrudnia działalność gospodarczą, szczególnie z powodu wysokich cen energii elektrycznej. Zapewnił, że on sam nie zgodzi się na żadne nowe daniny podatników, np. podatek katastralny; chce też doprowadzić do obniżenia kosztów energii o jedną trzecią.

„Rozwój Polski pod względem komunikacyjnym musi być zrównoważony, droga kolejowa powinna docierać do wszystkich powiatów. Ja z tej drogi jako prezydent nie zejdę ani na moment. Moja pierwsza inicjatywa ustawodawcza będzie odnosić się do obywatelskiego projektu Centralnego Portu Komunikacyjnego. 200 tysięcy ludzi podpisało obywatelski projekt o CPK, a nie poświęcono mu w Sejmie nawet pięciu minut dyskusji” – zaznaczył.

Kandydat popierany przez PiS przypomniał, że podobnie było z jego projektami ustaw dotyczącymi obniżenia podatku VAT na prąd, gaz i artykuły spożywcze. „Tym inicjatywom także nie poświęcono najmniejszej uwagi, odrzucając je w pierwszym czytaniu. To zadaję sobie pytanie, czym się zajmuje dzisiaj polski rząd, jeśli nie losem Polaków i cenami, które zaczynają już nas wszystkich męczyć?” – mówił.

Zdaniem Karola Nawrockiego Polacy nie powinni „dać się wciągnąć w antyamerykańską rebelię w Unii Europejskiej”, bo chociaż Europa to miejsce, w którym wielu realizuje swoje ekonomiczne i gospodarcze interesy, to jednak „nie chcemy, żeby UE mówiła nam, co mamy robić w naszym systemie praworządności czy oświacie”.

„Tak, to Federacja Rosyjska jest sprawcą wojny w Ukrainie. Ale nieodpowiedzialna polityka Unii Europejskiej, Merkel i Tuska do tej wojny tylko zachęciła. I to był błąd UE, bo jakby słuchali prezydenta prof. Lecha Kaczyńskiego, to cała Europa i cały świat wiedzieliby, że postsowieckiej, neoimperialnej Rosji nie da się oswoić, a bestię trzeba zamknąć w klatce i nie karmić jej milionami euro” – dodał.

Stwierdził też, że jako prezydent jednostronnie wypowie pakt migracyjny. „My nie chcemy tutaj nielegalnych migrantów. Polska była twierdzą bezpieczeństwa przez tyle lat i to się nie może się zmienić” – zaznaczył.

APW, PAP