logo

Prezes PiS: Niemieckie służby działają w sposób bezczelny

Czwartek, 27 marca 2025 (21:47)
Aktualizacja: Piątek, 28 marca 2025 (09:21)

„Niemieckie służby na naszej granicy działają
w sposób wyjątkowo bezczelny i bezprawny.
To jest pewnego rodzaju demonstracja, bo Niemcy chcą zmienić status Polski na status państwa podległego” – powiedział dzisiaj prezes PiS Jarosław Kaczyński pytany w telewizji wPolsce24 o sytuację na granicy polsko-niemieckiej.

Jarosław Kaczyński był pytany m.in. o kwestie bezpieczeństwa na naszych granicach, w tym również
o ocenę działań służb niemieckich na naszej granicy zachodniej i polską odpowiedź na te działania.

Według niego widać to już w wielu polskich miastach, natomiast reakcja na tego typu działania ze strony obecnej władzy „jest reakcją władzy, która się po prostu na to zgadza”. „Przecież to nie jest tak, że w wielkiej polityce
coś jest za darmo. Jeżeli Tusk dostawał tak daleko idące poparcie, jeżeli pani Ursula von der Leyen – która jest reprezentantem nie tyle Europy, co niemieckiej polityki,
i to w tym najgorszym wydaniu – wyraźnie mu mówiła,
że ma zostać premierem, [...] no to przecież nie jest przypadek” – zauważył prezes PiS.

„Donald Tusk jest człowiekiem, który realizuje tutaj obce interesy. Interesy niemieckie. A skutki będą takie, jak: degradacja, eksploatacja, brak dużych możliwości rozwojowych, konieczność podporządkowywania się także Rosji, no bo ten układ rosyjsko-niemiecki będzie tutaj
z całą pewnością działał” – przekonywał prezes PiS.

Zaznaczył, że jest to sytuacja, przed którą przestrzegał
od wielu lat, która „dla Polski i dla Polaków jest tragiczna,
a dla tych państw korzystna, bo zawsze dobrze mieć takiego, powiedzmy sobie, głupszego pod butem”.
„My nie chcemy być głupsi, nie chcemy być słabsi,
na pewno nie chcemy być pod butem” – dodał.

Zdaniem prezesa PiS niestety rządzący w ogóle nie zauważają tej sytuacji, „bo są mało pod tym względem zorientowani, żeby tego nie widzieć, albo się po prostu
na to zgadzają, bo tacy ludzie niestety w naszym kraju
też są”.

APW, PAP