logo

Uznański-Wiśniewski podczas łączenia z Ziemią: Na orbitę wziąłem obrączkę żony

Sobota, 5 lipca 2025 (16:07)
Aktualizacja: Sobota, 5 lipca 2025 (16:25)

Pierwszy Polak na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej Sławosz Uznański-Wiśniewski kolejny raz połączył się z Ziemią. Tym razem odpowiadał na pytania młodzieży zgromadzonej w auli Politechniki Rzeszowskiej. Stąd wiadomo, że na orbitę zabrał obrączkę żony.

Rzeszów nie mógł zobaczyć Polaka w Kosmosie, ale doskonale go słyszał. Kolejne łączenie z Ziemią odbyło się drogą radiową, z pomocą krótkofalowców z programu Amateur Radio on the International Space Station (ARISS). Najpierw operator z USA połączył się z Międzynarodową Stacją Kosmiczną (ISS), następnie przekazał sygnał
z uczelni.

Przygotowania do telemostu na linii Rzeszów – ISS rozpoczęły się o godz. 11.22. Sześć minut później operator ze Stanów Zjednoczonych rozpoczął wywoływanie stacji z Polakiem na pokładzie. Powtórzył je trzykrotnie i wreszcie, oprócz kosmicznego szumu, wszyscy usłyszeli Sławosza Uznańskiego-Wiśniewskiego.

16-letnia Asia chciała wiedzieć, które doświadczenia
z pracy inżyniera przydają się podczas misji kosmicznej. „Ciężkie godziny spędzone w laboratorium, wtedy kiedy coś nie działało. Tak samo tutaj jesteśmy otoczeni przez różne systemy i musimy sobie poradzić z różnymi sytuacjami” – odpowiedział astronauta.

16-letni Krzysztof był ciekawy, jakie osobiste rzeczy astronauta może wziąć na orbitę. „Nasz bagaż podręczny nie jest duży, mogłem zabrać ze sobą około kilograma własnych rzeczy. Wziąłem obrączkę żony, którą noszę
na szyi” – oświadczył polski astronauta.

17-letni Marcel zapytał z kolei, czy przebywanie w stanie nieważkości wpływa na zwiększenie zapotrzebowania na substancje odżywcze. „U mnie jest wręcz odwrotnie – muszę się pilnować, żeby dobrze jeść i spożywać wystarczająco dużo kalorii, dlatego nie odczuwam
za bardzo głodu. Mam specjalną aplikację, z którą wszystkiego pilnuję, co zjadłem, i to mi bardzo pomaga”
– przyznał Uznański-Wiśniewski.

24-letni Michał, student Politechniki Rzeszowskiej, zapytał o pierogi, które poleciały z Uznańskim-Wiśniewskim
w Kosmos. Astronauta odparł, że cieszył się, że mógł zabrać ze sobą polski przysmak, podzielić się nim z innymi członkami załogi, i zapewnił, że wszystkim smakowały.

Przed łączeniem się z Rzeszowem Uznański-Wiśniewski miał już spotkania z Łodzią i Wrocławiem. W planach jest jeszcze połączenie z Warszawą. Wszystkie łączenia odbywają się w ramach programu edukacyjnego współtowarzyszącego misji. Polska Agencja Kosmiczna (POLSA) organizuje go wspólnie z resortem rozwoju
i technologii oraz Europejską Agencją Kosmiczną (ESA).

AB, PAP