Prezes PiS o katastrofie smoleńskiej
To, co stało się 15 lat temu, to straszliwa zbrodnia, która została zrealizowana przez ośrodki, które chciały wyeliminować z polskiej i europejskiej polityki człowieka, który ośmielił się postawić tamę rozwojowi rosyjskiego imperializmu – powiedział dziś prezes PiS Jarosław Kaczyński.
Jarosław Kaczyński zabrał głos rano podczas kolejnych obchodów miesięcznicy katastrofy smoleńskiej na placu Piłsudskiego w Warszawie.
Zdaniem prezesa PiS katastrofa smoleńska to „straszliwa zbrodnia, która została zaplanowana i zrealizowana przez te ośrodki, które za wszelką cenę chciały wyeliminować z polskiej, europejskiej polityki człowieka, który ośmielił się postawić czy podjąć próbę postawienia tam rozwojowi rosyjskiego imperializmu”.
Według prezesa PiS Lech Kaczyński ostrzegał przed rosyjskim imperializmem i „dlatego był groźny”. – Potrafił stworzyć układ między różnymi krajami, głównie postsowieckimi, które – kiedy działałyby wspólnie, szczególnie w sferze energetyki, eksportu, ropy i gazu – mogły Rosji bardzo poważnie zagrozić. Mogły zmniejszyć jej dochody, mogły doprowadzić do tego, że droga do budowy armii gotowej do walki, gotowej do zaatakowania innych państw – wiemy, że to się stało na Ukrainie, wobec Ukrainy – że ten proces byłby co najmniej wolniejszy, trudniejszy dla Rosji i dlatego zginął – ocenił Jarosław Kaczyński.
Odnosząc się do osób sprzeciwiających się uroczystościom, prezes PiS powiedział: „tu stoją ci, którymi powinny zająć się służby specjalne”. – Niestety, my na razie mamy taki rząd i takie służby, które nie wykonują swoich obowiązków, ale już niedługo przyjdzie czas, że ci ludzie znajdą się tam, gdzie ich miejsce, to znaczy w więzieniach, a władza Polski będzie realizowała polskie interesy – mówił.
APW, PAP

