logo

Prokuratura: Dron, który spadł koło Terespola, to nie był dron bojowy

Wtorek, 9 września 2025 (10:32)
Aktualizacja: Wtorek, 9 września 2025 (10:47)

Dron, który spadł w rejonie przejścia granicznego
z Białorusią pod Terespolem (woj. lubelskie), nie
był dronem bojowym – poinformowała we wtorek rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie prok. Agnieszka Kępka. Na częściach drona są napisy cyrylicą.

– Wiemy na pewno, że nie był to dron bojowy, nie zawierał żadnych elementów, które by na to wskazywały. Będziemy jednak musieli poczekać na opinię biegłego, który oceni, jaki był charakter tego dronu – zaznaczyła prok. Kępka
na briefingu prasowym w Lublinie.

Dron spadł na polu kukurydzy, ok. 300 m od przejścia granicznego, w miejscowości Polatycze (woj. lubelskie). Jego szczątki znaleźli funkcjonariusze Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej w nocy z niedzieli na poniedziałek. Zlokalizowali miejsce jego upadku
przy pomocy drona służbowego.

Śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Okręgowa
w Lublinie Wydział ds. Wojskowych. Prokurator Kępka wskazała, że postępowanie jest prowadzone w kierunku art. 212 ustawy Prawo lotnicze. – Ten artykuł mówi
m.in. o wykonywaniu lotów bez zezwolenia przez granicę państwową – podała. Grozi za to kara do 5 lat więzienia.

Dopytywana o ustalenia w sprawie kierunku, z którego dron nadleciał, prokurator powiedziała, że jest za wcześnie, aby o tym mówić, bo powołani do tego biegli to zbadają
i określą trajektorię oraz kierunek lotu drona. Przyznała,
że jedna z hipotez jest taka, że wleciał on od strony Białorusi.

AB, PAP