logo

Prokurator IPN odzyskał kilka tysięcy dokumentów

Wtorek, 18 listopada 2025 (16:00)
Aktualizacja: Środa, 19 listopada 2025 (07:06)

Prokurator oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Szczecinie odzyskał kilka tysięcy dokumentów operacyjnych służb PRL, które podlegały przekazaniu Instytutowi Pamięci Narodowej.

Wśród dokumentów są teczki personalne, teczki pracy tajnych współpracowników, dokumenty Akademii Spraw Wewnętrznych, Urzędu Bezpieczeństwa, Służby Bezpieczeństwa oraz akta sądowe z lat 1945-1990.

Są wśród nich m.in. materiały dotyczące obywateli NRD próbujących uciec do Skandynawii oraz w sprawie uprowadzenia samolotu An-2 w marcu 1983 r. (z lotniska w Wytownie niedaleko Słupska do Szwecji uciekło nim 12 osób).

Dokumenty zostały odnalezione w mieszkaniu Jerzego M. – byłego starszego oficera operacyjnego Zwiadu Bałtyckiej Brygady Wojsk Ochrony Pogranicza.

Do przeszukania mieszkania byłego oficera doszło w połowie listopada. Jak poinformował dzisiaj IPN, do oględzin znalezionych tam materiałów przystąpili prokurator oraz pracownik Archiwum IPN.

– Należy dokonać ich analizy pod kątem, czy nie zawierają one informacji o popełnionych przestępstwach przez funkcjonariuszy państwa komunistycznego – wyjaśnił prok. Andrzej Pozorski, dyrektor Głównej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu.

Odnalezione materiały mogą zostać wykorzystane także do postępowań lustracyjnych.

Nie wiadomo, jak mężczyzna wszedł w posiadanie dokumentów i czy je wykorzystywał.

– Biorąc pod uwagę, jak ogromne straty poniósł na przełomie lat 80. i 90. zasób archiwalny wytworzony przez organy bezpieczeństwa, tego typu znaleziska są trudne do przecenienia – podkreśliła Marzena Kruk, dyrektor Archiwum IPN. Jej zdaniem znalezisko jest potwierdzeniem „procederu prywatyzowania przez funkcjonariuszy dokumentacji wytwarzanej w toku prowadzonej działalności”.

Mężczyźnie, który przetrzymywał dokumenty, grozi kara więzienia od sześciu miesięcy do ośmiu lat.

Zastępca prezesa IPN Karol Polejowski zaapelował do osób, które przechowują podobne dokumenty, o ich przekazanie do IPN.

APW, PAP