Ardanowski: Przedstawię dokumenty całkowicie obalające zarzuty prokuratury
Były minister rolnictwa w rządzie PiS Jan Krzysztof Ardanowski powiedział PAP, że chętnie stanie przed sądem oraz ew. Trybunałem Stanu i przedstawi dokumenty, które „całkowicie obalają” zarzuty prokuratury.
Szef klubu PiS Mariusz Błaszczak określił działania prokuratury jako „igrzyska dla ludu”.
Z kolei były premier Mateusz Morawiecki (PiS), komentując działania prokuratury, stwierdził: „Upadłość systemu ochrony zdrowia, najdroższe święta w historii, Donaldowi została tylko prokuratura, żałosne”.
Prokurator Generalny przekazał dzisiaj Marszałkowi Sejmu informację o zarzutach przedstawionych b. premierowi i członkom jego rządu – Mateuszowi Morawieckiemu, Mariuszowi Błaszczakowi i Janowi Krzysztofowi Ardanowskiemu. W ocenie prokuratury może to stanowić podstawę do rozważenia, czy zachodzą przesłanki do pociągnięcia polityków do odpowiedzialności konstytucyjnej.
Jan Krzysztof Ardanowski ocenił w rozmowie z PAP, że działania prokuratury to próba odwrócenia uwagi od problemów obecnej władzy, szczególnie w służbie zdrowia. Zadeklarował, że bardzo chętnie stanie przed sądem, a w przyszłości być może Trybunałem Stanu i wyjaśni podejmowane przez siebie działania na rzecz ochrony polskiego rolnictwa. Podkreślił, że jego decyzje były „absolutnie słuszne”, a to, że jest „stawiany w jednym rzędzie z premierem Morawieckim” to dla niego „wręcz wyróżnienie i nobilitacja”.
Jak zauważył, prokurator mówi o przekroczeniu uprawnień, ale nigdy „nie odważył się” postawić mu zarzutu odnośnie do działania w celach osiągnięcia osobistej korzyści. Jego zdaniem cała afera została „uszyta przez CBA” jeszcze za poprzednich rządów PiS i miała być – jak stwierdził – „politycznym batem” służącym jego wyciszeniu w komentowaniu spraw politycznych. – W sensie merytorycznym decyzja o działaniach na rzecz ustabilizowania rynku jabłek w 2018 roku była decyzją Rady Ministrów i w przypadku jakiegokolwiek procesu świadkami będzie cała Rada Ministrów z premierem Morawieckim na czele. Była to decyzja o udzieleniu gwarancji kredytowej za zgodą Prokuratorii Generalnej – powiedział.
– Jeżeli chodzi o moją odpowiedzialność, jestem całkowicie spokojny i uważam, że każdy minister rolnictwa, widząc problemy obszaru, za który ponosi konstytucyjną odpowiedzialność, takie działania powinien podejmować – podkreślił w rozmowie z PAP Jan Krzysztof Ardanowski. Zadeklarował, że jest gotowy bronić swego dobrego imienia i przedstawić zarówno świadków w postaci ówczesnej Rady Ministrów, jak również dokumentów, które „całkowicie obalają zarzuty prokuratury”.
Z kolei były szef MON, obecnie szef klubu PiS Mariusz Błaszczak, komentując dzisiejszy komunikat prokuratury, powiedział dziennikarzom, że są to „igrzyska dla ludu” i stawianie „bezpodstawnych i dętych zarzutów”. Zaznaczył, że sam prokurator – jego zdaniem – nie jest bezstronny, gdyż, jak stwierdził, w internecie miał on pisać, że był prześladowany przez rządy PiS.
– Mamy do czynienia z łamaniem prawa. Mamy do czynienia z sytuacją bezprecedensową, wróciła komuna – powiedział.
Polityk PiS przekonywał, że swoimi działaniami służył mieszkańcom wschodniej Polski i zdecydował o odtajnieniu i upublicznieniu dokumentów, aby „to draństwo i pomysł o bronieniu Polski na linii Wisły nigdy nie wróciło”.
Były premier Mateusz Morawiecki napisał z kolei w czwartek na X: „Upadłość systemu ochrony zdrowia, najdroższe święta w historii, Donaldowi została tylko prokuratura, żałosne”.
APW, PAP

