Prezydent o szefie MON
Prezydent Karol Nawrocki ocenił w piątek, że szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz „wygłupił się”, krytykując stanowisko Kancelarii Prezydenta wobec polsko-brytyjskiego traktatu o bezpieczeństwie.
Jak podkreślił, przed podpisaniem dokumentu musi znać jego treść i dysponować analizami BBN.
Premierzy Polski i Wielkiej Brytanii – Donald Tusk i Keir Starmer – podpisali w środę traktat o partnerstwie w dziedzinie bezpieczeństwa i obronności. Szef Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz przekazał zaś, że rząd nie konsultował się z ośrodkiem prezydenckim ws. jego podpisania. Później powiedział, że treść traktatu trafiła
do KPRP na dzień przed podpisem.
Kosiniak-Kamysz pytany o tę sprawę jeszcze tego samego dnia odparł, że chciałby, „żeby chociaż raz Kancelaria Pana Prezydenta ucieszyła się z tego, że Polska jest bezpieczniejsza”. „Szlag trafia człowieka, jak ciągle słyszy tylko o własnym ogródku Kancelarii Prezydenta jako pępek świata” – dodał.
Prezydent Karol Nawrocki pytany w piątek o tę wypowiedź ocenił, że są to „nierozważne słowa”, oraz dodał, że szef MON Władysław „Kosiniak-Kamysz się wygłupił”.
– Zadajecie mi pytanie […], czy zwierzchnik sił zbrojnych podpisze strategiczny wojskowy sojusz z Wielką Brytanią. A ja nie mam informacji na temat prowadzonych rozmów, na temat prowadzonych dyskusji. Biuro Bezpieczeństwa Narodowego nie przeprowadziło analiz, więc tutaj pan premier Kosiniak-Kamysz się wygłupił. Rząd nie wykonał pewnej pracy – dodał w trakcie briefingu prasowego przed Pałacem Prezydenckim.
JG, PAP

