Samorządowcy podkieleckich gmin przeciw poszerzeniu Kielc
Wójtowie i burmistrzowie podkieleckich gmin sprzeciwili się pomysłowi poszerzenia granic administracyjnych Kielc. Ich zdaniem rozwój stolicy regionu nie powinien odbywać się kosztem sąsiednich samorządów, a problemy aglomeracji należy rozwiązywać poprzez współpracę.
Samorządowcy spotkali się we wtorek na rynku w Miedzianej Górze w reakcji na zapowiedzi części kieleckich radnych dotyczące rozpoczęcia prac nad możliwością poszerzenia granic miasta. Temat podnieśli m.in. przewodniczący Rady Miasta Kielce Maciej Jakubczyk i wiceprzewodnicząca Anna Jaworska-Dąbrowska.
Przedstawiciele gmin argumentowali, że ewentualne odłączenie części ich terenów oznaczałoby utratę mieszkańców, dochodów podatkowych, majątku oraz obszarów przeznaczonych pod dalszy rozwój.
– Problemy demograficzne, finansowe czy też inne jednego samorządu nie mogą być rozwiązywane kosztem gmin sąsiednich – powiedział wójt Miedzianej Góry Damian Sławski.
Samorządowcy wskazywali jednocześnie, że Kielce mają własne tereny, które mogą być wykorzystane pod rozwój gospodarczy. Burmistrz Morawicy Marian Buras mówił m.in. o niezagospodarowanych obszarach w południowej części miasta, przy granicy z Bilczą i w rejonie Posłowic.
– Myśmy przez dziesięciolecia budowali potencjał naszych gmin, pełną infrastrukturę. Ten pomysł jest niepotrzebny i szkodliwy – ocenił Buras.
Dyskusja o możliwości poszerzenia granic Kielc ma odbyć się podczas sesji Rady Miasta 15 października. Część prezydium rady zapowiedziała także wniosek o powołanie komisji, która miałaby przeanalizować możliwości zmiany granic. Na razie nie przedstawiono konkretnych terenów, które miałyby zostać włączone do Kielc.
AB, PAP

