Sanok: Bez porozumienia w sprawie szpitala
Po ponad siedmiu godzinach rozmów zarządu powiatu sanockiego ze związkami nie ma porozumienia w sprawie protestu głodowego w szpitalu. Związek pielęgniarek i położnych podtrzymuje postulat odwołania dyrektorki, a starosta uważa, że nie ma ku temu podstaw. Proponuje mediację, na którą nie zgodziły się dwa związki.
– Na ten moment nie ma żadnego przełomu – powiedziała dziennikarzom Małgorzata Sawicka, przewodnicząca Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych, działającego w szpitalu. Jak podkreśliła, odwołanie dyrektorki to jedyny postulat związku. – Mamy jeden postulat i chcemy go spełnić – dodała.
Sawicka oceniła, że środowe rozmowy z zarządem były „czasem straconym”. – Mam wrażenie, że rozmawialiśmy o niczym – powiedziała. Dodała, że związki rozważają pozwy oraz zawiadomienie prokuratury, m.in. w sprawach dotyczących wyrównania wynagrodzeń, niewypłaconych nagród jubileuszowych i odpraw emerytalnych oraz nieodprowadzonych składek.
Przewodnicząca zarzuciła dyrektorce szpitala „korporacyjny, autorytarny” styl zarządzania. – Stoimy na stanowisku, że nie ma platformy do porozumienia z panią dyrektor – powiedziała Sawicka.
APW, PAP

