logo

Kilkadziesiąt osób na nagraniach

Czwartek, 26 czerwca 2014 (18:04)
Aktualizacja: Czwartek, 26 czerwca 2014 (18:37)

Według obecnego stanu śledztwa można stwierdzić, że podsłuchiwanych było kilkadziesiąt osób. Są to osoby z kręgu polityki, biznesu, a także byli i obecni funkcjonariusze publiczni - powiedziała rzecznik Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga Renata Mazur.

Dodała, że prokuratura wie, „w jakim okresie w procederze brali udział Łukasz N. i Konrad L.” - podejrzani w sprawie podsłuchów. - W stosunku do Łukasza N. jest to okres od lipca 2013 do czerwca 2014, odnośnie Konrada L. jest to okres od września 2013 do czerwca 2014 r. - powiedziała rzecznik.

Mazur podkreśliła, że od momentu interwencji prokuratury w redakcji „Wprost” (18 czerwca) wiele się zmieniło, ponieważ śledztwo, które prowadzone było wcześniej „w sprawie”, przekształciło się w fazę „przeciwko”. Stało się to w momencie, gdy pierwsza osoba usłyszała zarzuty - był to Łukasz N., który początkowo nie złożył żadnych wyjaśnień; to menedżer jednej z restauracji, gdzie były nagrywane rozmowy.

Kolejną osobą podejrzaną był Konrad L., który usłyszał jeden zarzut - nagrywania rozmów; to kelner z innej restauracji.

Mazur powiedziała, że „podczas kolejnych czynności z udziałem tych podejrzanych przyznali się oni do zarzucanych im czynów i złożyli dość obszerne wyjaśnienia”.

- Na podstawie pełnego materiału dowodowego, a więc nie tylko wyjaśnień podejrzanych, ale też przede wszystkim na podstawie zeznań przesłuchanych w trakcie postępowania świadków [...] doszło do zatrzymania dwóch kolejnych osób - jest to Marek F. i Krzysztof R. Oni również usłyszeli zarzuty z art. 267 par. 3 i 4 , a więc nielegalne nagrywanie wspólnie i w porozumieniu, również z tymi dwoma pozostałymi podejrzanymi, ale też przekazywanie tych nagrań innym, nieustalonym dotychczas osobom - mówiła rzecznik.

- Ci podejrzani nie przyznali się do popełnienia zarzucanych im czynów, ale złożyli również wyjaśnienia odnośnie do całej tej sprawy, odnośnie do  tego, co jest im w tej sprawie wiadome - dodała.

Mazur powiedziała, że kolejne czynności prokuratury, przede wszystkim czynności przeszukania, doprowadziły do zabezpieczenia szeregu nośników, z różnymi nagraniami. Według prokuratury, „na tę chwilę” można stwierdzić, że podsłuchiwanych było kilkadziesiąt osób.

MM, PAP