logo

Rosja chce coś ukryć w sprawie katastrofy boeinga?

Czwartek, 9 lipca 2015 (19:42)

Rosja oświadczyła, że jest przeciwna rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ, na mocy której miałby powstać międzynarodowy trybunał do ścigania winnych zestrzelenia w ubiegłym roku nad wschodnią Ukrainą malezyjskiego boeinga.

Wciąż brak oficjalnych ustaleń, kto zestrzelił samolot w lipcu 2014 roku i ponosi odpowiedzialność za śmierć 298 osób, z czego dwie trzecie stanowili obywatele Holandii.

Projekt rezolucji w sprawie utworzenia międzynarodowego trybunału przedstawiła w środę wieczorem Malezja – jeden z 15 członków RB ONZ; to wspólna propozycja Malezji, Australii, Holandii, Belgii i Ukrainy. Cytowani przez agencję Reutera dyplomaci wyrazili nadzieję, że rezolucja zostanie przyjęta jeszcze w lipcu.

Tymczasem zastępca ambasadora Rosji przy ONZ Piotr Iljiczew oświadczył, że to nie jest właściwy moment na tworzenie trybunału. Rosja jako stały członek Rady Bezpieczeństwa ma w niej prawo weta.

Wcześniej za „przedwczesny i nielogiczny” uznał pomysł utworzenia międzynarodowego trybunału rosyjski wiceminister spraw zagranicznych Giennadij Gatiłow. Argumentował, że dochodzenie jeszcze się nie zakończyło, a po drugie w żadnych podobnych sytuacjach nie tworzono takich trybunałów.

17 lipca ubiegłego roku lecący z Amsterdamu do Kuala Lumpur malezyjski Boeing 777 z 298 osobami na pokładzie został zestrzelony nad wschodnią Ukrainą, opanowaną przez prorosyjskich separatystów. Zginęli wszyscy.

RP, PAP