logo

Ponad 10 tys. byłych agentów w bułgarskich władzach

Niedziela, 27 grudnia 2015 (11:17)
Aktualizacja: Niedziela, 27 grudnia 2015 (11:23)

Ponad 10 tys. byłych agentów komunistycznych służb specjalnych nadal sprawuje funkcje na różnych szczeblach władzy w Bułgarii. W kraju nigdy nie wprowadzono prawa, które by im tego zakazywało – specjalna komisja publikuje nazwiska i na tym sprawa się kończy.

Na niedawnej konferencji, poświęconej problemowi komunistycznych tajnych służb, przedstawicielka komisji badającej archiwa bułgarskiej SB Ekaterina Bonczewa poinformowała, że funkcje publiczne pełni obecnie 10 500 dawnych agentów i pracowników wywiadu. Dodała, że nie jest to pełny obraz, ponieważ wiele instytucji, w tym prawosławna Cerkiew, nie przekazało komisji danych niezbędnych do przeprowadzenia weryfikacji w archiwach.

Wicepremier i minister spraw wewnętrznych Rumiana Byczwarowa przyznała, że „pod względem publicznego ujawniania byłych agentów i usuwania ich z życia publicznego Bułgaria nie jest dobrym przykładem”. – Nie ujawniono całej prawdy, a to stało się przyczyną spowolnienia okresu przejściowego i rezultatów takich, jakie mamy – dodała.

Choć Bułgaria od dziewięciu lat należy do Unii Europejskiej, nadal pozostaje najuboższym i najbardziej skorumpowanym krajem członkowskim. Opublikowane na początku grudnia dane Eurostatu potwierdzają, że siła nabywcza przeciętnej bułgarskiej pensji wynosi 51 proc. średniej unijnej. Eksperci mówią o mafijnym państwie na wzór rosyjski.

RS, PAP