logo

Bułgaria: Atak zimy – zamknięte szkoły, tysiące ludzi bez prądu i wody

Poniedziałek, 18 stycznia 2016 (13:34)

Sytuacja w Bułgarii po niedzielnym ataku zimy pozostaje trudna, zwłaszcza na północy. W poniedziałek rano 258 miejscowości było pozbawionych prądu. W części z nich nie ma również wody. Z powodu nieprzejezdnych dróg i braku prądu zamknięto 455 szkół.

Wiele arterii komunikacyjnych w północno-wschodniej części kraju jest nieprzejezdnych, w tym szosy Ruse – Warna i Ruse – Silistra. Śnieżne zaspy mają tam nawet półtora metra wysokości. W kilku regionach lokalne władze ogłosiły stan klęski żywiołowej.

Do Silistry przy granicy z Rumunią w nocy przewieziono rodzącą mieszkankę granicznej rumuńskiej wioski. Do najbliższego szpitala w Rumunii kobieta nie mogłaby się dostać z powodu nieprzejezdnych dróg. W poniedziałek rano urodziła w miejscowym szpitalu zdrowe dziecko.

Z powodu silnego wiatru zamknięto port w Warnie.

Stan pogotowia obowiązuje w kilku zagrożonych powodziami regionach na południowym wschodzie Bułgarii, przy granicach z Turcją i Grecją.

Międzynarodowe lotnisko sofijskie jest otwarte i działa bez zakłóceń. Jednak w stolicy komunikacja jest utrudniona z powodu zaśnieżonych ulic.

W najbliższych dniach spodziewany jest w Bułgarii poważny spadek temperatury, co dodatkowo skomplikuje sytuację.

 

RP, PAP