ONZ: Mocarstwa doprowadzają do militarnej eskalacji konfliktu w Syrii
Międzynarodowe mocarstwa i kraje regionu, które oficjalnie zabiegają o pokój w Syrii, doprowadzają do „militarnej eskalacji” konfliktu, w którym zbrodnie wojenne są na porządku dziennym – podała komisja śledcza ONZ ds. zbrodni wojennych w Syrii.
Komisja, w której skład wchodzą niezależni eksperci, udostępniła kolejny raport na temat sytuacji w Syrii, w którym ostrzega, że „kraj jest na krawędzi rozpadu”, a wojna domowa może się stać „umiędzynarodowionym konfliktem”.
W wojskach rządowych coraz bardziej brakuje ludzi, a więc w coraz większym stopniu armia wierna prezydentowi Baszarowi al-Asadowi korzysta w walce ze wsparcia zagranicznych milicji. „Sugeruje to postępującą fragmentację sił rządowych i decentralizację władzy” – głosi raport.
Od dawna komisja do spraw zbrodni wojennych w Syrii usiłuje zwrócić uwagę światowej opinii publicznej na fakt, że obie strony konfliktu stosują próby zagłodzenia na śmierć oblężonej ludności jako metodę prowadzenia wojny – podaje Agencja Reutera.
Ogłoszony w poniedziałek raport komisji ostrzega, że „siły rządowe, opozycyjne grupy zbrojne, organizacje terrorystyczne wykorzystują oblężenia i odcinanie dostaw (żywności) oraz blokowanie dostępu dla pomocy humanitarnej jako narzędzie walki lub metodę wymuszania politycznych ustępstw”.
„Żadna ze stron nie wydaje się zdolna do osiągnięcia »zwycięstwa«, ale wygląda na to, że wszystkie są w stanie prowadzić operacje (wojskowe) w przewidywalnej przyszłości” – ostrzega dokument.
Szef komisji Paulo Sergio Pinheiro podkreślił, że żadna z walczących w Syrii stron nie przestrzega międzynarodowych praw humanitarnych.
Już na wiosnę 2015 roku komisja przedstawiła raport, w którym udokumentowała okrucieństwa, jakich wobec cywilów dopuszcza się wielu walczących, w tym siły lojalne wobec syryjskiego prezydenta, a także islamiści z ugrupowań Państwo Islamskie (IS) i Front al-Nusra.
RP, PAP

