logo

Ukraina: Premier Jaceniuk podaje się do dymisji

Niedziela, 10 kwietnia 2016 (19:42)
Aktualizacja: Niedziela, 10 kwietnia 2016 (20:38)

Premier Ukrainy Arsenij Jaceniuk poinformował, że ustępuje ze stanowiska szefa rządu – podały  ukraińskie stacje telewizyjne. Oficjalnie złoży dymisję w Radzie Najwyższej (parlamencie) Ukrainy w najbliższy wtorek.

– Podjąłem decyzję o podaniu się do dymisji ze stanowiska premiera Ukrainy – oświadczył Jaceniuk w programie telewizyjnym „10 minut z premierem”.

Ustępujący szef rządu powiedział przy tym, że jego partia, Front Ludowy, pozostaje w koalicji z prezydenckim Blokiem Petra Poroszenki. Ocenił jednocześnie, że kryzys polityczny, w wyniku którego odchodzi z Rady Ministrów, został wywołany sztucznie.

– Dążenie do zmiany jednego człowieka zaślepiło polityków i sparaliżowało ich wolę wprowadzania realnych przemian. Proces zmiany rządu przekształcił się w bezmyślny bieg w miejscu – powiedział Jaceniuk.

Wyraził nadzieję, że po jego dymisji nie dojdzie do destabilizacji sytuacji w kraju i w jak najkrótszym terminie powołany zostanie nowy rząd. Na jego szefa typowany jest obecny przewodniczący parlamentu Wołodymyr Hrojsman.

– Rozwiązanie sytuacji nareszcie jest osiągalne. W parlamencie odradza się większość koalicyjna. Nowa umowa koalicyjna oparta jest na celach i zasadach naszej Rady Ministrów – podkreślił Jaceniuk.

Ustępujący premier podzielił się z telewidzami swoimi planami na przyszłość. Powiedział, że będzie chciał zająć się m.in. kontrolą działalności koalicji i działać na rzecz zwiększenia zagranicznego wsparcia dla Ukrainy.

– Od dziś widzę swoje zadania szerzej niż na stanowisku premiera: nowa ordynacja wyborcza, reforma konstytucyjna, reforma sądownictwa i koalicyjna kontrola nad działalnością nowego rządu. Międzynarodowe wsparcie Ukrainy. Członkostwo w Unii Europejskiej i NATO. Jest to część mojego programu – oświadczył.

Kryzys polityczny na Ukrainie rozpoczął się w lutym w wyniku utraty poparcia parlamentarnego dla rządu Jaceniuka. W Kijowie od tygodni trwają rozmowy o nowej koalicji, w której prócz Bloku Poroszenki i Frontu Ludowego uczestniczyła także partia Batkiwszczyna byłej premier Julii Tymoszenko.

Prezydent Poroszenko zażądał 3 kwietnia od parlamentu, by nowa koalicja powstała w jak najkrótszym czasie, dając do zrozumienia, że jeśli to nie nastąpi, to podejmie decyzję o rozwiązaniu Rady Najwyższej.

Wcześniej prezydent wielokrotnie wypowiadał się przeciwko wcześniejszym wyborom. Argumentował, że mogą one pogorszyć sytuację w kraju i tak trudną w związku z konfliktem zbrojnym z prorosyjskimi separatystami w Donbasie, a także mogą zaszkodzić współpracy Ukrainy z Międzynarodowym Funduszem Walutowym.

RP, PAP