logo

Grupa amerykańskich dyplomatów krytykuje politykę wobec Syrii

Piątek, 17 czerwca 2016 (08:07)
Aktualizacja: Piątek, 17 czerwca 2016 (09:23)

Ponad 50 amerykańskich dyplomatów podpisało wewnętrzną notę, w której protestują przeciwko polityce administracji prezydenta Baracka Obamy wobec Syrii i wzywają do nalotów na cele sił prezydenta Baszara al-Asada.

Zdaniem dyplomatów, obecna sytuacja działa na niekorzyść syryjskiej opozycji i pomaga Asadowi utrzymać się u władzy. Pod notatką podpisało się 51 urzędników, głównie średniego szczebla, którzy w ciągu ostatnich pięciu lat zajmowali się Syrią.

 

Jak pisze „New York Times”, nota odzwierciedla głębokie podziały i utrzymującą się frustrację w administracji USA w sprawie tego, jak zachować się w obliczu wojny, w której zginęło już ponad 400 tys. ludzi.

Rzecznik Departamentu Stanu potwierdził otrzymanie noty, ale odmówił komentarza. Inny przedstawiciel władz, który zna całą sprawę, powiedział później BBC, że nota została wysłana, „gdyż nie da się utrzymać status quo”.

W nocie dyplomaci zaapelowali o wiarygodną groźbę podjęcia działań wojskowych wymierzonych w siły syryjskie, gdyż w przeciwnym razie rząd w Damaszku nie będzie czuł presji, by negocjować z umiarkowanymi islamistami wspieranymi przez USA. Kolejnym krokiem mogłoby być rozpoczęcie przez sekretarza stanu USA Johna Kerry'ego dyplomatycznej misji przypominającej działania w sprawie irańskiego programu atomowego.

 

Częściowe zawieszenie broni, które Kerry pomógł wynegocjować zimą w Monachium, jest łamane zarówno przez opozycję, jak i przez rząd. Według „NYT”, tak naprawdę nigdy się ono nie utrzymywało.

 

Kerry naciskał na Biały Dom, by podjęte zostały bardziej stanowcze działania przeciwko Syrii, zmuszając w ten sposób Asada do powrotu do stołu rokowań. 

Niemniej, jak piszą media, nie zmieni to najpewniej postawy administracji Obamy, która za główny cel w Syrii uznaje walkę z dżihadystami z Państwa Islamskiego (IS) i raczej próbuje trzymać się z dala od wojny domowej.

 

 

RP, PAP