logo

Erdogan zażądał od USA wydania Gulena

Niedziela, 17 lipca 2016 (09:28)
Aktualizacja: Niedziela, 17 lipca 2016 (12:34)

Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan zażądał od władz USA wydania lub aresztowania mieszkającego tam opozycyjnego muzułmańskiego myśliciela Fethullaha Gulena. Podczas konferencji prasowej w Saylorsburg w sobotę Gulen uznał te oskarżenia za bezpodstawne.

Erdogan zwrócił się o ekstradycję Gulena bezpośrednio do prezydenta Baracka Obamy.

– Jeśli Stany Zjednoczone i Turcja są rzeczywiście strategicznymi partnerami, to Obama musi zadziałać – powiedział turecki prezydent w wieczornym przemówieniu do swych zwolenników w Stambule.

Erdogan obciąża swego niegdysiejszego sojusznika, a obecnie wroga nr 1 Gulena odpowiedzialnością za próbę puczu, czemu ten stanowczo zaprzecza.

Podczas konferencji prasowej zwołanej w sobotę w Saylorsburg w Pensylwanii Gulen nazwał oskarżenia Erdogana „kłamliwymi”. Podkreślił, że od 15 lat przebywa za granicą, nie śledzi z bliska rozwoju wydarzeń w Turcji i nie ma pojęcia, kim mieliby być jego zwolennicy. Podkreślił, że nie ma zamiaru wracać do Turcji i nie uczyniłby tego, nawet jeśli pucz by się udał.

Jego zdaniem, bunt wojskowych przeciwko obecnemu rządowi mógł być zainicjowany albo przez opozycję, albo nawet przez zagorzałych stronników Erdogana.

Sekretarz stanu USA John Kerry, z którym minister spraw zagranicznych Turcji Mevlut Cavusoglu miał rozmawiać w piątek o roli Gulena w inspirowaniu buntu wojskowych, oświadczył w sobotę, że apel prezydenta Turcji o wydanie Gulena zostanie rozważony z należytą uwagą. Zaznaczył jednak, że Ankara będzie musiała przedstawić bardzo solidne dowody na to, że Gulen uczynił coś złego.

RS, PAP