logo

Trzęsienie ziemi w Chile

Wtorek, 25 kwietnia 2017 (09:10)

Trzęsienie ziemi o magnitudzie 7,1 nawiedziło w poniedziałek Chile. Hipocentrum wstrząsu znajdowało się na Pacyfiku na głębokości 10 km, w odległości 35 km na zachód od Valparaiso – podały amerykańskie służby geologiczne (USGS). Nie odnotowano większych strat.

Początkowo USGS podała, że wstrząsy miały magnitudę 6,6, potem 6,8. Następnie skorygowała tę informację, wskazując na magnitudę 7,1. Takie trzęsienie jest uważane za silne i może być przyczyną poważnych szkód. Nie odnotowano jednak większych strat materialnych.

Do silnego, krótkotrwałego wstrząsu doszło o godz. 18.30 czasu lokalnego (godz. 23.30 w Polsce). W stolicy kraju, Santiago, miały zatrząść się budynki – pisze Reuters. W Valparaiso po alarmie ostrzegawczym dotyczącym tsunami wielu ludzi zaczęło w pośpiechu przemieszczać się w wyższe partie okolicznych gór.

Służby hydrograficzne i oceanograficzne chilijskiej marynarki wojennej (SHOA) wykluczyły możliwość tsunami w swym komunikacie specjalnym. Jednak bezpośrednio po wstrząsie lokalne służby zalecały ludziom oddalenie się od linii wybrzeża – pisze agencja AFP.

Chile położone jest w rejonie aktywnym sejsmicznie i co pewien czas występują tam trzęsienia ziemi. Kraj wchodzi w skład tzw. pierścienia ognia na Oceanie Spokojnym (Pacific Rim of Fire), który jest strefą częstych trzęsień ziemi i erupcji wulkanicznych. Ocenia się, że w tym pasie sejsmicznym zdarza się około 81 proc. większych trzęsień ziemi w skali całego globu.

 

RP, PAP

Aktualizacja 25 kwietnia 2017 (09:36)