logo

Mołdawia wprowadziła prawo walczące z zagraniczną propagandą

Poniedziałek, 12 lutego 2018 (19:36)

W Mołdawii w poniedziałek weszła w życie ustawa zakazująca mediom transmitowania programów informacyjnych i analitycznych wyprodukowanych w krajach, które nie ratyfikowały europejskiej konwencji o telewizji ponadgranicznej. Wśród nich jest Rosja.

Ustawę na początku stycznia podpisał szef parlamentu Mołdawii Andrian Candu, decyzją Trybunału Konstytucyjnego pełniący tymczasowo obowiązki prezydenta. 

Prorosyjski prezydent Igor Dodon wcześniej dwukrotnie odrzucał ustawę uchwaloną przez prozachodni parlament.

Ustawa „o walce z zagraniczną propagandą” została przyjęta przez parlament po raz drugi pod koniec grudnia. Zgodnie z mołdawskim prawem prezydent nie może ponownie odrzucić ustawy przyjętej dwukrotnie przez parlament. 

Nowe przepisy przewidują zablokowanie transmisji programów telewizyjnych i radiowych o treści informacyjnej, informacyjno-analitycznej, wojskowej lub politycznej, wyprodukowanych w krajach, które nie ratyfikowały europejskiej konwencji o telewizji ponadgranicznej. Ustawa nie ogranicza retransmisji programów rozrywkowych. 

Złamanie nowego ograniczenia grozi grzywną w wysokości 40-70 tys. lejów (ok. 2,3 – 4,1 tys. dolarów), a za wielokrotne naruszenie ustawy nadawca może być pozbawiony licencji. 

Ustawa budzi sprzeciw Rosji. Wiceszef rosyjskiego MSZ Grigorij Karasin mówił wcześniej, że przepisy te stanowią „blokadę informacyjną”.

Mołdawia podzielona jest na zwolenników zbliżenia do UE i powrotu do rosyjskiej strefy wpływów. W położonym między Ukrainą a Rumunią kraju od ponad roku prezydentem jest prorosyjski Dodon, a wielu mieszkańców opowiada się za bliskimi relacjami z Moskwą. Dodon musi dzielić się władzą z proeuropejskim rządem, z którym różni się wizją dalszego rozwoju kraju.

RP, PAP

Aktualizacja 12 lutego 2018 (19:48)