logo

Czechy wzmacniają ochronę ambasad

Poniedziałek, 26 lutego 2018 (22:06)

W związku z zapowiedzią demonstracji po zatrzymaniu w Czechach byłego współprzewodniczącego ugrupowania syryjskich Kurdów, Partii Unii Demokratycznej (PYD), Saliha Muslima czeskie MSZ wzmocniło ochronę swoich placówek dyplomatycznych – informuje agencja CTK.

Przeciwko ewentualnej ekstradycji Kurda do Turcji protestowali w poniedziałek w Pradze jego rodacy. Około dwustu osób zgromadziło się przed siedzibą MSW. Z protestującymi Kurdami rozmawiał szef resortu Lubomir Metnar – informuje CTK. Powiedział im, że o losach Muslima – jego ewentualnym wypuszczeniu na wolność lub ekstradycji do Turcji – decydować będą niezawisłe sądy i resort sprawiedliwości. Kurdowie na wtorek zwołali demonstrację przed siedzibą tego resortu. 

Demonstracje zapowiedziano także w Londynie, Paryżu, Kopenhadze, Oslo i Ottawie. W związku z tym, jak poinformowała agencję CTK rzecznik MSZ Michaela Lagronova, resort polecił placówkom dyplomatycznym, by zwróciły się do władz poszczególnych państw o wzmocnienie ochrony.

„Kurdowie zwracają się do naszych ambasad telefonicznie i twierdzą, że zatrzymany, którego w Turcji uważa się za terrorystę, jest bohaterem walki przeciwko Państwu Islamskiemu (IS). Są rozczarowani, że został zatrzymany przez czeską policję” – powiedziała CTK Lagronova. Ujawniła, że minister spraw zagranicznych Martin Stropnicky będzie najprawdopodobniej we wtorek rozmawiał z telefonicznie z szefem dyplomacji Turcji Mevlutem Cavusoglu. „Powiem mu, że w sprawie Muslima Czechy będą postępować zgodnie ze standardami, porządnie i zgodnie z prawem” – cytuje CTK wypowiedź ministra Stropnickiego. 

Z dziennikarzami w Pradze spotkał się ambasador Turcji w Czechach Ahmet Bigali. Jak powiedział, wypuszczenie na wolność Muslima miałoby negatywny wpływ na stosunki czesko-tureckie. „Niestety, byłoby to wsparciem terroryzmu. Nie byłoby to pozytywne dla bardzo dobrych stosunków czesko-tureckich” – cytuje dyplomatę CTK. 

Ambasador zapewnił, że respektuje niezawisłość czeskich sądów, ale podkreślił, że zatrzymany jest podejrzany o terroryzm. Bigali oświadczył też, że tureckie żądanie wydania kurdyjskiego polityka nie ma żadnego związku z dwójką obywateli Czech, którzy zostali skazani w Turcji za współpracę z syryjskimi Kurdami na sześć lat więzienia – pisze agencja. Czeskie media sugerują, że mogłoby dojść do wymiany. 

67-letni były lider PYD, którego Ankara uznaje za „szefa ugrupowania terrorystycznego”, był poszukiwany od listopada 2016 roku listem gończym Interpolu na wniosek Turcji. Został zatrzymany w sobotę wieczorem przez czeską policję w hotelu w Pradze.

RP, PAP