logo

Londyn w sprawie reparacji

Środa, 20 czerwca 2018 (20:21)

Brytyjski wiceminister spraw zagranicznych ds. europejskich Alan Duncan ostrzegł w środę, że ponowne otwarcie kwestii niemieckich reparacji przez polski rząd wiąże się z ryzykiem. Jak dodał, rząd w Londynie uważa ten temat za zamknięty.

Duncan wystąpił na zakończenie 30-minutowej debaty zwołanej przez urodzonego w Warszawie posła Partii Konserwatywnej Daniela Kawczyńskiego, który domagał się informacji na temat planów Londynu dotyczących uzyskania reparacji wojennych od Niemiec za zniszczenia w Wielkiej Brytanii i Polsce. Dyskusja odbyła się nie w głównej izbie, ale w Westminster Hall, co wiąże się z niższą rangą polityczną wydarzenia.

Wiceminister podkreślił, że z punktu widzenia brytyjskiego rządu kwestia roszczeń została „ostatecznie rozwiązana” wraz z podpisaniem w 1990 roku traktatu o ostatecznej regulacji w odniesieniu do Niemiec (tzw. traktatu 2+4).

Jak zaznaczył, brytyjskie władze „nie mają planów ponownego otwarcia kwestii roszczeń dotyczących niemieckich reparacji za zniszczenia w toku II wojny światowej, w tym za zniszczenia brytyjskich miast”.

„Wierzymy, że istnieją ryzyka związane z ponownym otwarciem przez Polskę kwestii niemieckich reparacji i jasno przedstawiliśmy swoje stanowisko polskiemu rządowi. To, czy zdecydują się dalej pociągnąć ten temat i jak rozwiązać tę kwestię, leży w gestii polskiego i niemieckiego rządu. (...) Wielka Brytania wierzy, że nigdy nie powinniśmy zapomnieć lekcji historii, ale także nie powinniśmy zatrzymywać się w przeszłości” – tłumaczył.

Występujący wcześniej Kawczyński argumentował, że Niemcy nigdy nie przeprosiły za zniszczenia wyrządzone w Polsce w czasie II wojny światowej i nie wypłaciły odpowiednich odszkodowań.

Polityk przyznał, że odradzano mu poruszanie tego tematu ze względu na negocjacje w sprawie Brexitu, ale – jak ocenił – „to jest dokładnie ten moment, w którym należy podnieść ten temat: kiedy wychodzimy z Unii Europejskiej i odzyskujemy suwerenność, niepodległość i kontrolę nad polityką zagraniczną”.

Jak zapowiedział, pracuje obecnie z zespołem prawników nad otwarciem ścieżki umożliwiającej domaganie się reparacji od Niemiec na rzecz Wielkiej Brytanii przed brytyjskimi sądami.

Kawczyński dodał, że dotychczas wypłacona przez Niemcy w formie reparacji wojennych wobec wszystkich państw kwota 75 mld euro wydaje się „zapierająco dech niska, jeśli pamięta się, że każe nam się zapłacić 40 mld funtów za zuchwałą decyzję o wyjściu z Unii Europejskiej”.

Jednocześnie zaznaczył, że jedynie 2 proc. z tych płatności, mniej niż miliard euro, trafiło do Polski, która – jak zaznaczył – ucierpiała najbardziej w trakcie wojny. Jak dodał, powojenny traktat z 1953 roku, w którym Polska zrzekła się odszkodowań, był podpisany przez komunistyczny rząd w Polsce pod presją Związku Sowieckiego i nie powinien być uznawany za wiążący.

Daniel Kawczyński argumentował, że po wyjściu Wielkiej Brytanii z UE Polska stanie przed poważnym wyborem dotyczącym swej geopolitycznej przyszłości.

 

 

JG, PAP

Aktualizacja 20 czerwca 2018 (22:06)