Nikaragua: Kolejne operacje sił bezpieczeństwa - zginęło 8 osób
W Nikaragui, gdzie od połowy kwietnia trwają antyrządowe protesty, w operacjach sił bezpieczeństwa zginęło kolejnych osiem osób, w tym 15-miesięczne dziecko – informuje w niedzielę AFP, pisząc o ciągłych represjach wobec przeciwników prezydenta Daniela Ortegi.
Bilans ofiar trwającego w tym kraju kryzysu społeczno-politycznego – najgłębszego od lat 80. XX wieku – wzrósł już do około 220 ofiar śmiertelnych; dotychczas rany odniosło już w sumie ponad 1300 osób.
Według działającego w Nikaragui Stowarzyszenia na rzecz Praw Człowieka (ANPDH) w nocy z piątku na sobotę siedem osób zginęło w stołecznej Managui, a jedna w mieście Masaya leżącym na południe od stolicy. Siły bezpieczeństwa i grupy paramilitarne rozpoczęły trwający osiem godzin atak na studentów okupujących budynki uniwersytetu w Managui oraz przeprowadziły wymierzone w protestujących operacje w kilku dzielnicach – informuje ANPDH, przytaczając relacje studentów, którzy podkreślają, że wśród atakujących byli np. snajperzy. Zdaniem demonstrujących, członkowie sił bezpieczeństwa specjalnie strzelają do ludzi, by zabijać.
Z kolei policja odpowiedzialnością za śmierć ofiar obarczyła protestujących.
Trwające w Nikaragui protesty zostały sprowokowane planami prezydenta Ortegi, który zamierzał zreformować system opieki społecznej. Reforma zakładała zwiększenie składek na ubezpieczenie społeczne i jednoczesne obniżenie emerytur.
JG, PAP

