Turcja ogranicza użycie obcych walut w gospodarce
Władze Turcji zarządziły w czwartek, że wszystkie transakcje kupna bądź wynajmu nieruchomości od teraz muszą być zawierane w tureckich lirach, a te, które zostały zawarte w walutach obcych – co w Turcji dotychczas było powszechne - mają zostać zmienione.
Podpisany przez prezydenta Recepa Tayyipa Erdogana dekret dotyczy także kontraktów biznesowych i umów świadczenia usług. Od teraz nie mogą być one zawierane w walutach obcych ani w stosunku do nich indeksowane. Dekret jest, jak pisze Reuters, próbą wsparcia słabnącej tureckiej liry.
„Rozwiązujemy na dobre kwestię wynajmu w walutach obcych, która martwi wielu naszych sprzedawców. Każdy biznes w tym kraju powinien być wyceniany, negocjowany i przeprowadzany w naszej własnej walucie” – oświadczył turecki prezydent podczas spotkania z konfederacją handlowców. Dodał, że obracać zagranicznymi walutami powinni jedynie eksporterzy i importerzy, a także zapowiedział w najbliższym czasie kolejne działania umacniające lirę. Zakaz zawierania umów w walutach obcych może mieć jednak bardzo negatywne konsekwencje dla gospodarki – jeśli nie uda się zatrzymać spadku wartości tureckiej waluty, w trudnej sytuacji znajdą się wynajmujący.
Turecka waluta od początku roku straciła na wartości ok. 40 procent w stosunku do amerykańskiego dolara. Głównymi przyczynami tego są obawy związane w próbą wpływania przez Erdogana na politykę banku centralnego, a także dyplomatyczne nieporozumienia między Turcją a Stanami Zjednoczonymi.
bjn/ mc/
JG, PAP

