Kirgistan: były prezydent pozostanie w areszcie do 26 października
Sąd w Biszkeku uznał we wtorek, że zatrzymanie byłego prezydenta Kirgistanu Ałmazbeka Atamajewa było zgodne z prawem, i przedłużył jego areszt do 26 października. Obrona zapowiedziała apelację.
Początkowo Atambajew miał przebywać w areszcie do 26 sierpnia.
Kilka dni temu adwokat byłego prezydenta Siergiej Slesariew zwrócił się do sądu z wnioskiem o unieważnienie decyzji o zatrzymaniu Atambajewa. Według niego, podjęta w czerwcu przez parlament decyzja o uchyleniu immunitetu Atambajewa i pozbawieniu go statusu byłego szefa państwa jest sprzeczna z konstytucją.
„Sędziowie nie unieważnili decyzji o zatrzymaniu Atambajewa” – poinformował we wtorek Slesariew.
Atambajew został zatrzymany na początku sierpnia podczas szturmu sił specjalnych na jego rezydencję. W wyniku starć między siłami bezpieczeństwa i zwolennikami byłego szefa państwa rannych zostało ok. 170 osób, a jeden żołnierz sił specjalnych zginął.
Początkowo wobec Atambajewa wysuwano pięć zarzutów związanych z korupcją i nadużyciem władzy. Po trzykrotnym niestawieniu się przez byłego prezydenta na przesłuchaniu i rozruchach podczas szturmu na jego rezydencję oskarżono go o kolejne czyny, np. organizację zamieszek, stosowanie przemocy wobec przedstawicieli władzy, organizację zabójstwa, próbę zabójstwa, organizację wzięcia zakładników.
Żona byłego prezydenta Raisa Atambajewa przekazała dziennikarzom, że również wobec niej wszczęto postępowanie w sprawie domniemanego wywierania nacisków na sędziów.
W wyborach prezydenckich w 2017 roku Atambajew poparł obecnego szefa państwa Suronbaja Dżinbekowa, jednak wkrótce po wyborach wybuchł pomiędzy nimi konflikt. Atambajew skrytykował niektóre nominacje dokonane przez Dżinbekowa, a nowy prezydent zdymisjonował wielu wysokich urzędników państwa blisko związanych z poprzednikiem.
JG, PAP

