USA: Polonia na Long Island pomaga w batalii z koronawirusem
Organizacja Polonia of Long Island (PoLI Inc.) przyłączyła się do akcji pomocy rodakom, dotkniętym epidemią koronawirusa – mówi PAP wiceprezes organizacji Marta Wesołowski. Dostarcza im żywność, przynosi zakupy, szyje maseczki, a także dociera do osamotnionych.
– Dołączyliśmy do akcji Polonia for Neighbours, której inicjatorem jest Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Nasza misja polega zwłaszcza na wspieraniu rodaków z naszego otoczenia – wyjaśnia Wesołowski.
– Członkowie naszego zarządu PoLI Inc. zobowiązali się wspomagać lokalne środowiska w taki sposób, jak to tylko w obecnych warunkach jest możliwe. Nie jest to łatwe zadanie, ponieważ członkowie naszej organizacji są rozrzuceni po wyspie nieraz w odległości dziesiątek mil. Każdy orientuje się jednak w potrzebach swego środowiska – dodaje Polka.
Zrzeszeni w PoLI Inc. polonusi pieką chleby i ciasto, dostarczając je w podziękowaniu za ofiarność walczącym z wirusem pracownikom służby zdrowia. Zawożą także wypieki osobom chorym z powodu SARS-Cov-2 i starszym.
– Ostatnio jedna z nauczycielek w naszym sąsiedztwie oraz jej mąż zachorowali, a mają małe dzieci. W związku z tym, że nie mogą wychodzić z domu, zrobiliśmy im zakupy i przygotowaliśmy na trzy dni obiady – mówi działaczka PoLI Inc.
Organizacja nie ogranicza się jedynie do przychodzenia w sukurs Polakom. Wyciąga rękę także do będących w potrzebie Amerykanów i nie pozostawia ich samych. Poszczególni członkowie robią to spontanicznie i nie konsultują się nawet zawsze w tych sprawach z zarządem. Sami bowiem finansują zakupy, transport itp.
Do pomocy włączyło się polskie małżeństwo z Polish Crumbs Bakery w Copiague. Współdziałają od lat PoLI Inc. Jak powiedział PAP właściciel piekarni Łukasz Dawidowski, wespół z bokserem Adamem Kownackim i jego bratem Łukaszem zorganizowali akcję przekazywania wypieków ofiarom wirusa.
– Zamieścili na naszej stronie internetowej informację, że jeśli ktokolwiek potrzebuje pomocy przy zakupach, może się do nich zgłosić. Gdyby było takich ludzi dużo, Kownaccy sami opłacą koszty – przypomina Wesołowski.
Polonia na Long Island podjęła się też szycia ochronnych maseczek. Ponieważ informacje o tym są na Facebooku, zgłasza się dużo ludzi. Maseczki przekazywane są bezpłatnie pracownikom służby zdrowia i innym, którzy ich potrzebują.
– Poprosiłam jedną z pań, aby uszyła kilkanaście biało-czerwonych maseczek z myślą o działaczach polonijnych. W najbliższą niedzielę wybieram się do powstańca warszawskiego, 97-letniego Mieczysława Madejskiego i zaniosę mu maseczkę – zapowiada wiceszefowa PoLI Inc.
JG, PAP

