logo

USA: kolejne profanacje

Sobota, 18 lipca 2020 (17:52)
Aktualizacja: Sobota, 18 lipca 2020 (19:35)

Wierzący w Stanach Zjednoczonych są bezradni wobec narastającej fali ataków na chrześcijańskie miejsca kultu. W każdym tygodniu odnotowuje się nowe przypadki. Zazwyczaj są one związane z protestami przeciw rasizmowi. Kościół domaga się, by przestępstwa te były traktowane przez prawo jako akty nienawiści.

W ostatnich dniach oblano farbą figurę Matki Bożej w Colorado Springs oraz obalono i pozbawiono głowy figurę Jezusa Dobrego Pasterza w Miami. Wcześniej duży rozgłos wywołało obalenie pomników św. Junipera Serry, apostoła Kalifornii. W ostatnich tygodniach spłonęły też dwa kościoły. Jeden to zabytkowa misja założona przez św. Junipera.

Policja jeszcze nie ustaliła, czy było to podpalenie. Drugi pożar strawił w ubiegłą sobotę parafialny kościół w Ocala na Florydzie. Tym razem policji udało się ująć podpalacza, który najpierw staranował samochodem drzwi kościoła, a następnie polał benzyną podłogę świątyni i podłożył ogień.

Być może przełom w podejściu do tych incydentów wprowadzi postawa ks. abp. Thomasa Wenskiego. Po obaleniu na terenie jego diecezji figury Jezusa Dobrego Pasterza domaga się on zmiany klasyfikacji takich przestępstw. Zarówno wymiar sprawiedliwości, jak i duża część opinii publicznej postrzegają je jako zwyczajne akty wandalizmu, czy wręcz wygłupy młodocianych. Ks. abp Wenski chce, by były one ścigane przez prawo jako przestępstwa popełniane z nienawiści do wiary i Kościoła. W tym konkretnym wypadku jest bowiem jasne, że nie był to wypadek czy chwilowy wybryk. – Obalenie tak ciężkiej figury musiało być dobrze zaplanowane – mówi posługujący w tamtejszej parafii ks. Edvaldo DaSilva. Zapewnia on zarazem, że jego wspólnota modli się za sprawców ataku. Na cokole po figurze Dobrego Pasterza, wierni umieścili napis: „Bóg zwycięża zło”.

KM, KAI