„Marsz na Waszyngton” pod znakiem mobilizacji wyborczej
Przez amerykańską stolicę przeszedł wczoraj antyrasistowski i potępiający brutalność policji „Marsz na Waszyngton”. Przebiegł pod znakiem mobilizacji wyborczej i postulatów odsunięcia od władzy prezydenta Donalda Trumpa.
„Zdejmijcie kolana z naszych karków” – takie było hasło tegorocznego marszu, nawiązujące do przyduszanego w ten sposób przez policję i w konsekwencji zamordowanego Afroamerykanina George'a Floyda. To majowe zabójstwo wstrząsnęło Ameryką. Przez miasta USA przetoczyły się na skalę niewidzianą od wielu lat gwałtowne protesty; dochodziło do zamieszek.
Marsz miał charakter zdecydowanie antyprezydencki, mnóstwo było koszulek i transparentów wyśmiewających i potępiających Republikanina. Odtworzone na telebimach wystąpienie kandydatki Demokratów na wiceprezydenta senator Kamali Harris spotkało się z owacjami.
– Głosujmy tak, jakby zależało od tego nasze życie, nasze wolności – wzywał sprzed Mauzoleum Lincolna Martin Luther King III, syn dawnego lidera ruchu praw obywatelskich. W tłumie można było znaleźć wolontariuszy, którzy pomagali przy rejestracji do głosowania.
JG, PAP

