16 osób zginęło w wyniku dwóch eksplozji na lotnisku w Adenie
Co najmniej 16 osób zginęło, a 60 zostało rannych w wyniku dwóch eksplozji na lotnisku w Adenie na południowym zachodzie Jemenu – informuje agencja AP. Wybuchy nastąpiły tuż po wylądowaniu samolotu z członkami rządu jedności narodowej, powracającymi ze stolicy Arabii Saudyjskiej Rijadu.
Według świadków członkowie gabinetu oraz premier Main Abd al-Malik Said, a także ambasador Arabii Saudyjskiej w Jemenie Mohammed Said el-Dżaber zostali bezpiecznie przetransportowani do pałacu prezydenckiego w centrum miasta. „Nic nam nie jest” – napisał na Twitterze minister spraw zagranicznych Ahmed ibn Mubarak.
Miejscowe służby bezpieczeństwa, na które powołuje się Reuter, poinformowały że w hali lotniska wybuchły trzy pociski moździerzowe. Saudyjska telewizja państwowa Ekhbaria pokazywała zniszczone pojazdy, rozbite szkło i smugi białego dymu, unoszące się nad lotniskiem.
Ministerstwo informacji Jemenu oskarżyło na Twitterze rebeliantów Huti o dokonanie tego „ataku terrorystycznego”. Premier nazwał ten zamach „tchórzliwym aktem terrorystycznym”, nie oskarżył jednak Huti bezpośrednio. „To tylko zwiększy naszą determinację do dalszej walki” – napisał na Twitterze.
JG, PAP

