Helikopter może przyczynić się do przełomu w badaniach Marsa
Dzięki misji łazika Perseverance po raz pierwszy w eksploracji Kosmosu wykorzystany zostanie helikopter. Zdaniem ekspertów może przyczynić się on do rewolucji w eksploracji Marsa, umożliwiając poznawanie znacznie większych obszarów Czerwonej Planety niż do tej pory.
Wczoraj wieczorem amerykański łazik Perseverance wylądował na Marsie. Naukowcy z NASA stawiają kilka celów naukowych dla misji łazika. Poszukiwać on będzie śladów organicznego życia, wykonywać będzie pomiary składu chemicznego i mineralnego powierzchni, a także temperatury, prędkości i kierunku wiatru, ciśnienia, wilgotności względnej i właściwości unoszącego się w atmosferze pyłu.
Ma też kilka innych testów do przeprowadzenia, czasem zaskakujących. Na jego pokładzie znalazł się np. helikopter-dron Ingenuity. Waży niecałe dwa kilogramy i zasilany jest panelami słonecznymi. Zdaniem prezesa Europejskiej Fundacji Kosmicznej Łukasza Wilczyńskiego może być on „hitem” tej misji. – Nigdy w historii eksploracji Kosmosu nie było pojazdu latającego – mówił podczas towarzyszącej lądowaniu łazika internetowej transmisji. – Jego głównym zadaniem jest po prostu polecieć – dodał.
Helikopter – oceniał Wilczyński – może okazać się rewolucją w eksploracji Marsa. Mars jest olbrzymią planetą, ale łaziki, które się po nim poruszają, przejechały dotąd niewielkie odległości. – Gdy jako ludzkość dostaniemy do ręki funkcjonujący helikopter, to następne misje z wykorzystaniem tego typu urządzeń będą absolutną rewolucją. Będziemy mogli eksplorować o wiele więcej powierzchni Marsa. Zdjęcia satelitarne nie wszystko mogą nam pokazać, czasami trzeba mieć ujęcia bliższe. Ta misja może być więc rewolucyjna – mówił Wilczyński.
APW, PAP

