Sąd w Jerozolimie wznowił proces ws. korupcji Netanjahu
Sąd w Jerozolimie wznowił proces Beniamina Netanjahu ws. zarzutów o korupcję. Netanjahu stawił się w sądzie tuż przed rozpoczęciem obrad i opuścił jego budynek przed wezwaniem pierwszego świadka. Przed sądem manifestowała grupa jego zwolenników.
Ciągnący się od prawie pięciu lat proces dotyczy trzech spraw. Pierwsza odnosi się do przeprowadzania przychylnych dla izraelskiej firmy telekomunikacyjnej Bezek i wartych ok. 500 mln dolarów zmian w prawie w zamian za pozytywne przedstawianie małżeństwa Netanjahów w należącym do Bezeku portalu informacyjnym Walla. Premier został tutaj oskarżony o korupcję, defraudację i nadużycie zaufania.
W drugiej sprawie, w związku z którą Netanjahu został oskarżony o defraudację i nadużycie zaufania, prokuratura twierdzi, że premier i jego żona Sara nielegalnie przyjęli prezenty, w tym luksusowe cygara i szampany, od znajomych biznesmenów o wartości ok. 200 tys. dolarów.
Trzecia sprawa dotyczy umowy między Netanjahu a Nonim Mozesem, właścicielem izraelskiego dziennika „Jediot Achronot” i portalu Ynet. W zamian za korzystne dla premiera i jego rodziny zabiegi wizerunkowe w tych tytułach Netanjahu miał oferować zmiany prawne, które zahamowałyby rozwój konkurencyjnej gazety, „Israel Hajom”. Netanjahu został w związku z tym oskarżony o defraudację i nadużycie zaufania, natomiast Mozes o oferowanie łapówki.
JG, PAP

