logo

Na szczycie UE emocjonalna debata

Piątek, 25 czerwca 2021 (15:41)
Aktualizacja: Piątek, 25 czerwca 2021 (15:54)

Na unijnym szczycie doszło do emocjonalnej debaty na temat węgierskiej ustawy dotyczącej homoseksualizmu. Część przywódców broniła węgierskich regulacji, część ostro krytykowała rząd premiera Viktora Orbana za przyjęcie ustawy, a część nie wypowiedziała się w tej sprawie.

Chodzi o węgierską ustawę zakazującej propagowania homoseksualizmu w szkołach i przewidującej stworzenie ewidencji osób, które dopuściły się pedofilii. Wcześniej krytycznie odniosła się do niej Komisja Europejska i jej szefowa Ursula von der Leyen.

Temat pojawił się też na szczycie UE w Brukseli. Premier Węgier Viktor Orban bronił nowego prawa. W czasach komunizmu homoseksualiści byli prześladowani, a ja walczyłem o ich wolność i prawa – oświadczył jeszcze przed rozpoczęciem szczytu.

–  [...] Nie chodzi o homoseksualistów, chodzi o dzieci i rodziców. Dobrze najpierw przeczytać, a dopiero potem reagować. To właściwa kolejność. W ustawie chodzi o to, by decyzja w sprawie edukacji seksualnej dzieci należała wyłącznie do rodziców – zaznaczył szef węgierskiego rządu.

O tę kwestię na konferencji po szczycie pytany był też premier Polski Mateusz Morawiecki. Przekazał, że podczas debaty nad węgierską ustawą dotyczącą ochrony dzieci jednoznacznie wskazywał, że należy chronić rodziny oraz chronić dzieci, aby nie podlegały one żadnym działaniom o charakterze indoktrynacyjnym.

Zwrócił uwagę, że w ugruntowanym orzecznictwie, a także w prawie międzynarodowym znajdują się „jednoznaczne zapisy mówiące o tym, że to rodzice mają prawo do wychowywania swoich dzieci”.

– I podkreślałem to bardzo wyraźnie, ponieważ jest to jednocześnie w moim bardzo głębokim przekonaniu słuszne podejście, żeby to rodzice mogli zadecydować, kto i na jakiej zasadzie może prowadzić jakiekolwiek działania o charakterze edukacyjnym czy indoktrynację na terenie placówek oświatowych, na terenie placówek szkolnych – mówił Morawiecki.

APW