Bułgaria: Misja utworzenia rządu dla Jest Taki Naród
Prezydent Bułgarii Rumen Radew powierzył misję utworzenia rządu przedstawicielom dysponującej największą liczbą głosów w parlamencie partii Jest Taki Naród. Kandydatem tego ugrupowania na premiera jest 44-letni prawnik Płamen Nikołow.
Kandydaturę Nikołowa zaproponowano po zmianach, do których doszło w ostatniej chwili, gdy zrezygnowano z kandydatury Pеtyra Iliewa po doniesieniach medialnych o jego powiązaniach z lewicową Bułgarską Partią Socjalistyczną, a ponadto, że jest on honorowym konsulem podatkowego raju – Barbadosu.
Nikołow, poseł partii Jest Taki Naród, to doktor filozofii prawa i przedsiębiorca, dotychczas przedstawiciel amerykańskiej firmy FINIS. Ma tydzień na utworzenie rządu i zaproponowanie jego składu parlamentowi.
Partia showmana Sławi Trifonowa, która w 240-miejscowym parlamencie dysponuje 65 głosami, do ostatniej chwili trzymała w tajemnicy nazwisko swojego kandydata na premiera. Nie ujawniła go podczas niedawnych negocjacji z tzw. partiami protestu, które w minionym roku uczestniczyły w demonstracjach przeciw ówczesnemu centroprawicowemu rządowi premiera Bojko Borisowa.
Z tymi ugrupowaniami – centroprawicową koalicją Demokratyczna Bułgaria i radykalnym ruchem Wyprostuj się, Bg. Nadchodzimy – prowadzono w minionym tygodniu negocjacje, które jednak w środę załamały się. Zdaniem ludzi Trifonowa obie partie próbowały wpłynąć na skład przyszłego gabinetu, nalegając na włączenie ministrów z obecnego tymczasowego gabinetu, mianowanego przez prezydenta Radewa.
Proponowanym przez te dwie partie ministrom z gospodarczej ekipy tymczasowego rządu stawiano zarzuty oparte na dawnych doniesieniach mediów. Atakowani szefowie resortów zdementowali te zarzuty, które pod ich adresem wysuwał też turecki Ruch na rzecz Praw i Swobód, co miało być nieoficjalnie aprobowane przez partię Borisowa GERB.
Według analityków w rzeczywistości chodzi o próbę zdyskredytowania prezydenta na niespełna cztery miesiące przed wyborami prezydenckimi. Obecny, tymczasowy rząd został mianowany przez Radewa. Ataki zaczęły się po opublikowaniu sondażu agencji Gallup International Bolkan, wskazującego 64-procentowe poparcie dla Radewa i 60-procentowe dla tymczasowego rządu.
Ogłaszając decyzję o powierzeniu misji utworzenia rządu partii Jest Taki Naród, Radew podkreślił, że „dał wystarczająco dużo czasu partiom na porozumienie się, lecz konstruktywny dialog załamał się i zamiast dialogu doszło do szkalowania ministrów, których kilka dni temu zapraszano, by weszli w skład gabinetu”.
Politolog Ewgenij Dajnow ocenił, że ataki ze strony partii Jest Taki Naród „poważnie zredukowały szanse na powstanie rządu, który przeprowadziłby pożądane przez społeczeństwo reformy”.
– Zamiast przyciągać zwolenników, oni zaczęli walkę na wszystkich frontach. Nadzieja na rząd, który będzie walczył z korupcją, oddala się – powiedział w radiu publicznym Dajnow.
APW, PAP

