logo

Norwegia: Polak cudem ocalał

Piątek, 30 lipca 2021 (21:29)
Aktualizacja: Sobota, 31 lipca 2021 (10:16)

Mieszkający w Norwegii 41-letni Polak cudem ocalał, gdy w tunelu na jego samochód spadł ważący tonę kamień.

Kierowca był milimetry od śmierci – stwierdza w wyemitowanym w piątek materiale norweska telewizja NRK.

Do groźnego wypadku doszło w czwartek w tunelu Trodal między miastami Forde a Bergen w zachodniej Norwegii. Ze sklepienia odpadła część skały, poważnie uszkadzając prowadzony przez Grzegorza Mazura samochód. Karoseria nie uległa zniszczeniu jedynie nad głową kierowcy.

Mężczyźnie nic się nie stało.

– Mam nowe życie, taką nową szansę – powiedział w reportażu Mazur.

Podkreślił, że jest katolikiem i wierzy, że czuwa nad nim Anioł Stróż.

Polak, który był w drodze, aby odebrać z lotniska przylatujące z kraju dzieci, po uderzeniu zdołał jeszcze przejechać ok. 300 metrów i wyjechać z tunelu.

– Z pewnością będę teraz więcej czasu spędzał z rodziną, a nie jak do tej pory w pracy – zapewnił.

Skała była tak dużego rozmiaru, że jej usunięcie z tunelu zajęło służbom kilka godzin.

APW, PAP