logo

ONZ: Nord Stream 2 powinien być powodem do refleksji

Środa, 22 września 2021 (08:42)
Aktualizacja: Środa, 22 września 2021 (09:12)

Gazociąg Nord Stream 2 powinien być powodem do refleksji w naszych relacjach ze Stanami Zjednoczonymi – powiedział we wtorek prezydent Andrzej Duda w Nowym Jorku.

Przyznał, że decyzja USA w tej sprawie wzbudza „ogromne wątpliwości” i „ogromny żal”.

Prezydent mówił o stosunkach polsko-amerykańskich podczas spotkania z dziennikarzami w Nowym Jorku, gdzie przebywa od poniedziałku w związku z 76. sesją Zgromadzenia Ogólnego ONZ.

Pytany o stan stosunków z administracją Joe Bidena, Duda odparł, że są one dobre i „nic złego się w nich nie dzieje”, nawet jeśli relacje nie są tak bliskie jak z administracją jego poprzednika. Potwierdził, że nie jest to tak bliska współpraca jak z administracją byłego prezydenta Donalda Trumpa.

– W tej chwili administracja pana prezydenta Joe Bidena ma bardzo wiele problemów, chociażby takich jak problem Afganistanu, którym musi się zająć, i zapewne są to znacznie bardziej pilne potrzeby niż współpraca w relacjach z Polską, w których nic złego się nie dzieje – powiedział Duda.

Prezydent ocenił też, że nie czuje, iż USA niedostatecznie szybko i dobrze informowały Polskę w sprawie wyjścia z Afganistanu. Dodał, że Polska pokazała, że dało się to zrobić bez strat i uratować ludzi.

Jednocześnie pytany o sprawę Nord Stream 2, prezydent przyznał, że liczy na „refleksję” USA w tej sprawie.

– Jeśli gdzieś mówimy o jakiejś refleksji, która jest potrzebna w relacjach pomiędzy Stanami Zjednoczonymi, uważam, że Nord Stream 2 powinien być powodem do takiej refleksji – oświadczył Andrzej Duda.

– Dokładnie chodzi o zgodę amerykańską na to, żeby ta inwestycja została dokończona – wyjaśnił.

W lipcu administracja prezydenta USA Joe Bidena i niemieckie MSZ ogłosiły we wspólnym oświadczeniu porozumienie w sprawie zakończenia sporu na temat gazociągu Nord Stream 2. W ramach umowy USA wstrzymują nakładanie sankcji na NS2, zaś Niemcy zainwestują w ukraińskie projekty i zobowiążą się do sankcji w razie wrogich działań Rosji.

– Wiem, że Stany Zjednoczone – przedstawiciele administracji – mieli świadomość argumentów pokazujących szkodliwość tego dla Zjednoczonej Europy, mieli świadomość argumentów pokazujących szkodliwość tego przede wszystkim dla naszej części Europy – dla Ukrainy, dla Polski, dla Słowacji i wszystkich niebezpieczeństw z tym związanych. Zgodzili się na to – powiedział prezydent Polski.

– Na pewno jest to decyzja, która wzbudza u nas ogromne wątpliwości, i nie ukrywam – także ogromny żal – zaznaczył prezydent.

– Inwestorzy, czyli Rosjanie i Niemcy, ogłosili zakończenie budowy, w związku z tym gazociąg już po prostu jest. Zgoda Amerykanów spowodowała, że budowę dokończono – powiedział.

– Natomiast co do tego, jak on będzie użytkowany i jakie ilości gazu będą mogły być nim transportowane, to rzeczywiście są kwestie decyzji, które zapadną wewnątrz Unii Europejskiej – wyjaśnił prezydent, dopytywany o możliwe działania na rzecz zminimalizowania niekorzystnych skutków powstania gazociągu.

APW, PAP