Niespokojna noc w Niderlandach
Policja aresztowała pięć osób w Arnhem, gdzie protestujący zaatakowali funkcjonariuszy kamieniami i fajerwerkami. Przed sądem w Rotterdamie stanęli pierwsi podejrzani o wszczęcie piątkowych zamieszek w Rotterdamie.
150 demonstrantów zaatakowało policjantów w nocy z wtorku na środę w centrum Arnhem na wschodzie kraju. Jak informuje portal Omroep Gelderland, młodzi ludzie skrzyknęli się w mediach społecznościowych.
Zebrani niedaleko stacji Velperpoort obrzucili funkcjonariuszy fajerwerkami oraz kamieniami. Aresztowano pięć osób.
Burmistrz miasta twierdzi, że nie zgłoszono żadnej manifestacji. „To byli wandale i zwykli chuligani” – cytuje włodarza miast portal.
Arnhem jest kolejnym miastem, w którym doszło do niepokojów. Od kilku dni zamieszki wybuchają w miastach na terenie całego kraju. W piątek protest w Rotterdamie przeciwko pandemicznym obostrzeniom zamienił się w uliczną walkę w policjantami, którzy oddali strzały w kierunku agresywnych demonstrantów. Kilka osób zostało rannych.
JG, PAP

