logo

Sonda odkryła mnóstwo wody pod marsjańskim kanionem

Piątek, 17 grudnia 2021 (08:06)
Aktualizacja: Piątek, 17 grudnia 2021 (09:40)

Próbnik ExoMars wykrył duże ilości wody pod powierzchnią Marsa, w systemie kanionów Valles Marineris. Bogaty w H2O obszar ma powierzchnię Holandii.

Przygotowany przez ESA i Roscosmos ExoMars Trace Gas Orbiter dokonał nie lada odkrycia na Czerwonej Planecie. W bogatym w kaniony rejonie Valles Marineris znalazł potężne pokłady wody.

Do tej pory wodę na Marsie znaleziono głównie w rejonach polarnych w postaci lodu. W pobliżu równika na powierzchni jej nie ma ze względu na zbyt wysokie temperatury. Sondy znajdowały najwyżej niewielkie ilości lodu towarzyszącego ziarenkom pyłu w glebie czy połączonej z minerałami.

Jednak działający na pokładzie sondy ExoMars instrument FREND (Fine Resolution Epithermal Neutron Detector) zajrzał na głębokość metra pod powierzchnię gleby. – FREND ujawnił obszar z niezwykle dużą ilością wodoru, w olbrzymim systemie kanionów Valles Marineris. Zakładając, że to wodór obecny w cząsteczkach wody, aż 40 proc. materiału w tym rejonie wydaje się stanowić właśnie woda – mówi Igor Mitrofanow z Rosyjskiej Akademii Nauk.

Unikalne możliwości instrumentu FREND wynikają z tego, że reaguje on na neutrony zamiast na światło. Jak tłumaczą naukowcy, cząstki te są emitowane, gdy promienie kosmiczne uderzają w powierzchnię Marsa. Sucha gleba emituje więcej neutronów niż bogata w wodę.

„Unikalna technika obserwacji dostępna dzięki FREND pozwala na uzyskanie znacznie wyższej rozdzielczości przestrzennej niż poprzednie pomiary tego typu. Dzięki temu możemy dostrzec sygnał wody niedostrzegalny wcześniej” – podkreśla Aleksiej Małachow, jeden z autorów odkrycia.

Znaleziona woda może mieć postać lodu lub być chemicznie powiązana z minerałami.

Inne obserwacje wskazują jednak, że obecne w tym miejscu skały słabo wiążą wodę, więc prawdopodobnie sonda wykryła lód.

Odkrycie może zaskakiwać, ponieważ na tej szerokości geograficznej lód, a także woda związana ze skałami powinna wyparować. Muszą więc w tym miejscu działać jakieś inne czynniki, które utrzymują wodę na miejscu, lub w jakiś sposób jej zasoby się odnawiają.

– Wynik ten to pierwszy ekscytujący krok, ale potrzebujemy dalszych obserwacji, aby upewnić się, z jaką formą wody mamy do czynienia – mówi Håkan Svedhem z ESA.

APW, PAP