logo

Madagaskar: Katastrofa statku i śmigłowca

Środa, 22 grudnia 2021 (09:47)
Aktualizacja: Środa, 22 grudnia 2021 (10:02)

Transportowiec, który nielegalnie przewoził 130 pasażerów, zatonął w poniedziałek u północno-wschodniego wybrzeża Madagaskaru; 39 osób zginęło, 45 zostało uratowanych, a około 50 jest poszukiwanych – podał w środę portal Euronews. Katastrofie uległ też śmigłowiec wysłany na ratunek.

Statek Francia wypłynął z portu w mieście Antanambe w północno-wschodnim Madagaskarze. Obrał kurs na południe, do portu Soanierana Ivongo. Francia był zarejestrowany jako transportowiec, co oznacza, że nie miał autoryzacji do przewożenia pasażerów. Z kolei Antanambe nie jest oficjalnie portem – przekazał Agencji Reutera szef madagaskarskiej agencji portów rzecznych i morskich Jean Edmond Randrianantenaina.

Prawdopodobną przyczyną zatonięcia statku była dziura w kadłubie.

„Według informacji, które zdołaliśmy zebrać, woda dostała się do maszynowni. Jej poziom zaczął się podnosić i przykryła ona wszystkie silniki. Wówczas statek zaczął tonąć” – przekazał Randrianantenaina.

Na miejsce katastrofy skierowano trzy jednostki marynarki wojennej i agencji morskiej.

Do nadmorskiego miasteczka Antseraka, niedaleko miejsca zatonięcia transportowca, we wtorek został także wysłany helikopter, który jednak tam nie dotarł – runął do morza. Na jego pokładzie były cztery osoby: madagaskarski sekretarz stanu, minister ds. policji, żandarm i pilot. Żandarm i pilot są poszukiwani, a sekretarz stanu i minister ds. policji Serge Gelle się uratowali.

Zostali odnalezieni oddzielnie przez lokalnych mieszkańców na plaży w Mahambo, 75 km na północ od Toamasiny, głównego miasta portowego na wschodzie Madagaskaru. Gelle płynął do brzegu około 12 godzin po wypadku helikoptera.

APW, PAP