Ukraina: Rosyjscy żołnierze z Naddniestrza nie garną się do walki
Naddniestrze zawsze było miejscem, gdzie stacjonował rosyjski kontyngent pokojowy, a wszyscy załatwiali sobie za pieniądze wyjazd tam na emeryturę; dlatego żołnierze stamtąd nie garną się do walki – uciekną jako pierwsi i zostawią nam składy amunicji – powiedział na Telegramie szef władz obwodu mikołajowskiego Witalij Kim.
– Naddniestrze jest znane z wysokiego żołdu […]. Stacjonują tam średniej klasy wojacy, tacy „gwiazdorzy” rosyjskiej armii. Myślę, że jako pierwsi złapią za walizki i uciekną, pozostawiając nam składy amunicji albo wysadzając je w powietrze. Prawdopodobnie jednak zostawią te magazyny – ocenił Kim.
Szef obwodowych władz odniósł się również do spotkania kilkudziesięciu ministrów obrony państw NATO i krajów trzecich, w tym szefa MON Mariusza Błaszczaka, zorganizowanego we wtorek w amerykańskiej bazie wojskowej Ramstein w Niemczech. – Około 40 państw skoordynowało swoje wysiłki na rzecz realizacji jednego konkretnego celu. Ten cel to udzielenie Ukrainie pomocy militarnej. Dziękujemy, teraz cały proces zostanie przyspieszony – powiedział przewodniczący regionalnej administracji.
W kontrolowanej oraz wspieranej politycznie i gospodarczo przez Rosję „republice” Naddniestrza we wschodniej Mołdawii stacjonuje około 1,5 tys. rosyjskich żołnierzy.
APW, PAP

