Władze Rosji nie wiedzą, jak zintegrować okupowane terytoria
Powołane przez Rosję władze okupacyjne na zajętych obszarach Ukrainy wciąż nie są w stanie kontrolować społeczeństwa, a stosowane środki są niekonsekwentne – ocenili w najnowszym raporcie eksperci amerykańskiego Instytutu Badań nad Wojną (ISW).
Ukraińskie Centrum Oporu przekazało, że władze okupacyjne są tylko „utworzone na papierze” i nie są w stanie kontrolować ludności, wymusić używania rubli ani wprowadzić procedur biurokratycznych.
Centrum podkreśliło, że ukraińscy cywile popierają działalność partyzancką i systematycznie sabotują powołane przez Rosję władze.
W czwartkowym sprawozdaniu na temat wojny na Ukrainie napisano również, że rosyjskie wojska poczyniły nieznaczne postępy w ofensywie w kierunku miasta Słowiańsk w obwodzie donieckim na południowym wschodzie Ukrainy. Postępy będą na tym odcinku niewielkie również w kolejnych dniach, ponieważ Rosja skupia się na próbie zajęcia Siewierodoniecka i Lisiczańska w obwodzie ługańskim.
„Rosyjskie wojsko prawdopodobnie wykorzysta zajęcie tych dwóch miast, by twierdzić, że »wyzwoliło« cały obwód ługański przed zwróceniem się w stronę obwodu donieckiego. Jednak wojska rosyjskie raczej nie dysponują siłą potrzebną do zajęcia znacznego obszaru w obwodzie donieckim po stratach poniesionych koło Siewierodoniecka” – ocenili eksperci ISW.
„Siły rosyjskie są ewidentnie ograniczone ukształtowaniem terenu w Donbasie i będą w dalszym ciągu mierzyły się z wyzwaniami związanymi z przekroczeniem rzeki Doniec, aby zamknąć okrążenie Siewierodonieck-Lisiczańsk i poczynić dalsze postępy na zachód od Łymanu w stronę Słowiańska przez [wieś] Rajhorodok” – dodano.
AB, PAP

