Holandia: Protesty rolników
Holandię sparaliżował protest dziesiątek tysięcy rolników, którzy traktorami zmierzali na miejsce demonstracji przeciwko polityce rządu premiera Marka Ruttego w sprawie ograniczenia emisji związków azotu.
Jadący wolno rolnicy blokowali autostrady w całym kraju, tworzyły się wielokilometrowe korki, doszło także do wypadku traktora z ciężarówką, w którym trzy osoby zostały ranne.
Dwa tygodnie temu gabinet ogłosił plan emisji związków azotu o 70 procent, co będzie musiało się wiązać z koniecznością ograniczenia inwentarza żywego. Spowodowało to gwałtowny protest rolników, którzy zapowiedzieli, że zjadą się w środę z całego kraju do wioski Stroe we wschodniej części kraju, aby wyrazić swój sprzeciw przeciwko tym planom.
Dzisiaj rano tysiące traktorów ze wszystkich stron Holandii zmierzało, często autostradami, na miejsce protestu. Media informują o gigantycznych korkach, a w portalach społecznościowych publikowane są filmy przedstawiające kilometrowe sznury ciągników przemieszczających się z prędkością 15-20 km/h.
Rijkswaterstaat, czyli rządowa agencja zajmująca się m.in. ruchem drogowym, poinformowała, że ze względu na rolniczy protest naliczyła w godzinach porannych w sumie 250 km zakorkowanych dróg i autostrad.
Policjanci nie interweniowali, choć poruszanie się traktorami po autostradach jest zabronione. Rolnicy często zdejmowali tablice rejestracyjne, a funkcjonariusze przyznawali w rozmowie z dziennikarzami, że ze względu na ogromną liczbę traktorów wyegzekwowanie zakazu nie jest możliwe.
Przemawiający liderzy organizacji rolniczych mówili, że rząd jest w stanie wojny z rolnikami i wzywali gabinet do wycofania się ze swoich planów. Na miejscu obecni byli także parlamentarzyści z opozycyjnych ugrupowań.
AB, PAP

