logo

Ukraina: Doradca prezydenta o rosyjskich ostrzałach Enerhodaru

Poniedziałek, 29 sierpnia 2022 (09:39)
Aktualizacja: Poniedziałek, 29 sierpnia 2022 (09:44)

Perfidne, powtarzające się ostrzały okupowanego przez Rosjan Enerhodaru na południu Ukrainy to celowo zorganizowany krwawy spektakl, który służy zastraszeniu mieszkańców i ukryciu „nuklearnych” zbrodni Kremla – ocenił doradca prezydenta Ukrainy Mychajło Podolak.

„Barbarzyńcy nie mają nic przeciwko zabijaniu w imię obrazków na użytek propagandy” – napisał Podolak na Twitterze, dodając, że wróg zamierza oskarżyć o ostrzał stronę ukraińską.

W wyniku nocnych ataków na dzielnice mieszkalne w Enerhodarze – mieście, w którym znajduje się Zaporoska Elektrownia Atomowa, zostało rannych 10 cywilów. 2 osoby w stanie ciężkim przewieziono do szpitala. Wrogi ostrzał zniszczył lub uszkodził co najmniej 20 samochodów – powiadomił wcześniej na Telegramie lojalny wobec Kijowa mer Enerhodaru Dmytro Orłow.

Jak dodał, postępowanie agresora w „oczywisty sposób” dowodzi, że Rosjanie celowo zaatakowali ludność cywilną w Enerhodarze przed planowaną misją Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (MAEA) w Zaporoskiej Elektrowni Atomowej.

Amerykański think tank Instytut Studiów nad Wojną (ISW) przekazał w najnowszym raporcie doniesienia, że rosyjskie siły specjalne torturują pracowników elektrowni, by zmusić ich do milczenia w sprawie łamania zasad bezpieczeństwa, gdy na miejsce przybędą inspektorzy MAEA. Okupacyjne władze Enerhodaru mają też zmuszać mieszkańców do podpisywania petycji o zaprzestanie „ukraińskich ostrzałów”, którą zamierzają pokazać międzynarodowym ekspertom.

Na terenie obiektu stacjonują rosyjscy wojskowi – około 500 osób – oraz pracownicy rosyjskiego koncernu Rosatom. W sierpniu wojska agresora kilkakrotnie ostrzelały teren elektrowni, stwarzając ryzyko uwolnienia substancji promieniotwórczych. Moskwa każdorazowo oskarżała o te incydenty Kijów.

APW, PAP