Ukraina: Władze nie widzą zagrożenia w związku z manewrami wojsk Białorusi
Władze w Kijowie oświadczyły, że nie dostrzegają zagrożenia w związku z manewrami wojsk Białorusi, które rozpoczęły się dzisiaj w sąsiadującym
z Ukrainą obwodzie homelskim i mają potrwać
do końca stycznia. Zapewniły jednocześnie,
że uważnie obserwują sytuację.
„Białoruś ciągle ogłasza podobne ćwiczenia. Jak również ogłasza, że Ukraina stanowi dla nich zagrożenie, zapominając, że to właśnie [Białoruś] otworzyła swoją granicę na napaść Rosji [na Ukrainę w lutym 2022 r.]”
– oświadczył rzecznik Państwowej Służby Granicznej Ukrainy Andrij Demczenko.
„Oczywiście monitorujemy to, co dzieje się w głębi terytorium Białorusi, aby zrozumieć, jak duże jest to dla nas zagrożenie. Przede wszystkim jednak należy zauważyć, że na odcinku naszej granicy [z Białorusią] nie ma żadnych formacji uderzeniowych” – dodał Andrij Demczenko, cytowany przez agencję Interfax-Ukraina.
Minister spraw wewnętrznych Ihor Kłymenko wyjaśnił,
że granica z Białorusią jest dobrze zabezpieczona i stale patrolowana. „Pracują tam wzmocnione patrole
i utworzona została cała niezbędna infrastruktura: fortyfikacje, okopy, schrony, stanowiska strzeleckie
i ogrodzenie z drutu kolczastego. Każdy metr jest
pod kontrolą straży granicznej” – zapewnił.
Informację o rozpoczynających się w środę manewrach przekazała w Telegramie grupa monitoringowa Biełaruski Hajun. Powołała się na doniesienia z ministerstwa
obrony w Mińsku. Według grupy w manewrach wezmą udział rezerwiści, a w ich trakcie – jak napisała
– „najprawdopodobniej będą ćwiczone działania dotyczące formowania milicji ludowej [tj. partyzantki]”.
APW, PAP

