Ukraina: Za wybuchami w Iwano-Frankiwsku stali nastolatkowie
Za wtorkowymi wybuchami w Iwano-Frankiwsku na zachodzie Ukrainy, w wyniku których zginęła jedna osoba, a trzy zostały ranne, stoi dwóch nastolatków zwerbowanych przez służby specjalne Rosji – powiadomiły dzisiaj Służba Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) i policja.
We wtorek Państwowa Służba ds. Sytuacji Nadzwyczajnych Ukrainy przekazała wiadomość o zabitym i rannych po dwóch eksplozjach w okolicach dworca kolejowego w Iwano-Frankiwsku. Ofiarą śmiertelną jest jeden z nastolatków, który zgodził się na współpracę z Rosjanami. Drugi ze zwerbowanych został ranny – podały dziś ukraińskie służby.
SBU poinformowała, że dwaj nastolatkowie w wieku 15 i 17 lat przystali na współpracę w zamian za wynagrodzenie pieniężne. Za to „otrzymali od swojego rosyjskiego kuratora instrukcję, na podstawie której sporządzili substancję wybuchową, a następnie ładunki wybuchowe ukryte w termosie”. Ładunki te wyposażone zostały w mechanizm zdalnego odpalania.
We wtorek nastolatkowie mieli umieścić jeden z ładunków w miejscu, które wskazali im rosyjscy opiekunowie. „Po drodze rosyjskie służby […] aktywowały ładunek w ich torbie. […] Prócz nastolatków w następstwie rażenia falą uderzeniową ucierpiały dwie przypadkowe osoby. Okupanci jednocześnie spowodowali wybuch drugiego ładunku, który znajdował się w wynajmowanym mieszkaniu” – wyjaśniła SBU.
15-latek, który przeżył eksplozję, usłyszał już zarzuty dotyczące m.in. terroryzmu. Natomiast 17-latek zmarł od odniesionych obrażeń. Za wykonanie swojego zadania mieli otrzymać 1,7 tys. USD – podała ukraińska policja.
APW, PAP

