Kreml: Stambuł byłby dobrym miejscem do rozmów z Ukrainą
Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow powiedział dzisiaj, że kolejna runda negocjacji na temat zakończenia wojny na Ukrainie mogłaby się odbyć w Stambule. Wyraził też niepokój z powodu ustaleń prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego z kanclerzem Niemiec Friedrichem Merzem w sprawie wspólnej produkcji uzbrojenia.
Kremlowski rzecznik oświadczył, że strona rosyjska wolałaby, aby kolejna runda rokowań z Ukrainą odbyła się w kraju, który był już gospodarzem podobnego spotkania. Dał zarazem do zrozumienia, że Moskwa nie akceptuje propozycji Zełenskiego z wtorku w sprawie zorganizowania spotkania z udziałem jego oraz przywódcy Rosji Władimira Putina i prezydenta USA Donalda Trumpa.
„Takie spotkanie musi być wynikiem konkretnych porozumień między dwiema delegacjami” – oświadczył Pieskow.
W środę ukraiński przywódca rozmawiał w Berlinie
z szefem niemieckiego rządu. Po spotkaniu poinformowano, że oba kraje będą współpracować
w produkcji pocisków rakietowych dalekiego zasięgu.
„Nie będzie żadnego ograniczenia zasięgu. Ukraina
może się bronić także przeciwko wojskowym celom poza własnym terytorium. To początek nowej formy wojskowo-
-przemysłowej współpracy między naszymi krajami”
– oświadczył Merz.
Zełenski z kolei potwierdził na konferencji prasowej
z szefem niemieckiego rządu, że jego kraj ma z Niemcami nowe ustalenia w sprawie wspólnej produkcji uzbrojenia, przede wszystkim dronów.
Komentując te zapowiedzi, Pieskow nazwał je
„dalszym prowokowaniem wojną na Ukrainie”.
„To bardzo niebezpieczny trend, Niemcy zajmują nieodpowiedzialne stanowisko” – powiedział.
APW, PAP

