logo

Węgry: Władze oskarżyły Ukrainę o ingerowanie w proces wyborczy w kraju

Wtorek, 7 października 2025 (16:13)
Aktualizacja: Wtorek, 7 października 2025 (16:31)

Minister spraw zagranicznych Węgier Peter Szijjarto oskarżył we wtorek Kijów o ingerowanie w proces wyborczy poprzez główną partię opozycyjną kraju – TISZĘ. Również węgierski premier Viktor Orban powiązał TISZĘ z Ukrainą i oskarżył partię o „zobowiązania” wobec Kijowa.

– Ukraina jest głęboko zaangażowana w wywieranie wpływu na wybory parlamentarne na Węgrzech w 2026 roku i jest oczywiste, że próbuje to zrobić za pośrednictwem partii TISZA – powiedział w opublikowanym na Facebooku nagraniu Szijjarto.

Polityk odniósł się do doniesień prorządowego portalu Index, który napisał, że w tworzenie aplikacji mobilnej TISZY mogła być zaangażowana firma z Ukrainy. W artykule napisano też, że z aplikacji wyciekły dane osobowe 18 tys. użytkowników. TISZA – w udostępnionym portalowi Telex komunikacie – zaprzeczyła oskarżeniom. „Nie doszło do żadnego wycieku danych. Dane są przetwarzane zgodnie z prawem” – napisano. TISZA dodała, że ukraińska firma PettersonApps nie brała udziału w rozwoju aplikacji, którą – jak podkreślono – utworzyli węgierscy eksperci.

– Jeśli ktokolwiek miał wątpliwości co do ingerencji Ukrainy, to [sprawa ta] to potwierdza – stwierdził Szijjarto. Ostrzegł, że celem Ukrainy jest „ukształtowanie wyniku wyborów na Węgrzech w taki sposób, aby lepiej służył on jej interesom”.

– Jeśli rząd narodowy pozostanie u władzy, decyzje Węgier będą służyć wyłącznie węgierskim interesom narodowym. Oznacza to, że Ukraina nie zostanie członkiem UE. Nie pozwolimy Brukseli na uwolnienie ukraińskich mafii, produktów rolnych niskiej jakości ani wciągnięcie UE w wojnę – zapewnił szef węgierskiej dyplomacji. W jego ocenie „marionetkowy rząd brukselski” w Budapeszcie usunąłby wszelkie przeszkody na drodze Ukrainy do UE, dlatego „jasne jest, czego Kijów chce od naszych wyborów i za pośrednictwem kogo zamierza to osiągnąć”.

Premier Orban, odnosząc się do informacji portalu Index, napisał na Facebooku: „TISZA: zrobiona na Ukrainie”. „Ukraińskie powiązania TISZY stają się jasne. Można debatować o świecie, o sprawach kraju, o polityce zagranicznej i można myśleć inaczej, [...] ale nie da się prowadzić polityki zagranicznej, jeśli zobowiąże się do posłuszeństwa obcemu państwu. I nie da się prowadzić polityki zagranicznej, jeśli w czasie wojny dostosowywanie się do innych jest ważniejsze niż interesy ojczyzny” – stwierdził węgierski premier.

APW, PAP