Wingtech zarzuca Nexperii próbę odejścia od chińskiego łańcucha dostaw
Wingtech, chiński właściciel holenderskiej firmy Nexperia, zarzucił dziś jej holenderskiej jednostce spiskowanie w celu stworzenia niezależnego od Chin łańcucha dostaw i pozbawienia go kontroli nad spółką.
To odpowiedź na opublikowany wczoraj list otwarty holenderskiego oddziału Nexperii, który zarzucił chińskiej centrali brak chęci podjęcia dialogu oraz zaapelował o „przywrócenie łańcucha dostaw” i natychmiastowe wznowienie wysyłek chipów do Europy.
Holenderski oddział ostrzegł, że klienci stoją w obliczu ryzyka wstrzymania produkcji z powodu utrzymujących się braków. Według spółki brak komponentów nadal grozi zatrzymaniem produkcji u kluczowych odbiorców, m.in. w sektorze motoryzacyjnym. W liście podkreślono, że wielokrotne próby kontaktu z chińską stroną zakończyły się niepowodzeniem.
Firma Wingtech, która w 2019 r. przejęła Nexperię, ale w zeszłym miesiącu została pozbawiona kontroli, oświadczyła, że list holenderskiej jednostki zawiera „dużą liczbę wprowadzających w błąd i nieprawdziwych zarzutów”. Jednocześnie firma podkreśliła, że wielokrotnie wyrażała gotowość do „angażowania się w konstruktywną komunikację” z Nexperią w Holandii.
Konflikt między holenderską a chińską jednostką Nexperii trwa od dwóch miesięcy, kiedy rząd w Hadze interweniował w firmie. Gdy sąd w Amsterdamie odsunął chińskiego menedżera od zarządzania spółką, Pekin zablokował eksport chipów z zakładów w Chinach, co wywołało napięcie polityczne między obydwoma krajami.
APW, PAP

