Norwegia: Wielu migrantów z Wietnamu znika bez śladu
Wielu Wietnamczyków sprowadzanych nielegalnie do Norwegii do pracy w gospodarstwach rolnych znika bez śladu – poinformował piątkowy dziennik „Aftenposten”. Policja nie wie, gdzie przebywa większość z tych migrantów.
Od 2022 roku policja prowadzi śledztwo w sprawie handlu ludźmi z udziałem norweskich rolników. Specjalna jednostka zajmująca się łamaniem praw pracowniczych
A-krim potwierdziła, że do farmerów ze środkowej Norwegii trafiło kilkudziesięciu migrantów z Wietnamu. Stwierdzono, że nie otrzymywali właściwego wynagrodzenia, a ich warunki bytowe były katastrofalne.
Za sprowadzenie Azjatów miała odpowiadać siatka pośredników wizowych, na których czele stał 59-letni mieszkaniec Norwegii. Policja dotarła do sfałszowanych wniosków wizowych, w oparciu o które Urząd ds. Imigracji (UDI) wydał zgodę na przyjazd do Norwegii w celach zarobkowych. Zaproszenia do pracy miały pochodzić od fikcyjnych rolników lub zostały złożone bez wiedzy prawdziwych farmerów. W ten sposób do Norwegii migrowały osoby, na które w rzeczywistości nie czekała praca.
Po przyjeździe do Norwegii ślad po większości migrantów z Wietnamu urywał się. Jednego z nich policja zatrzymała przypadkowo w trakcie obławy na plantację marihuany kilkadziesiąt kilometrów od farmy, gdzie Wietnamczyk według dokumentów miał pracować. W przypadku pozostałych zaginionych śledczy obawiają się, że mogli trafić w ręce zorganizowanych grup przestępczych.
JG, PAP

